

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Kandyd” Bernsteina w Théâtre du Capitole w Tuluzie
Strona 4 z 5
Francesca Zambello i współpracująca z nią ekipa (James Noone – scenografia, Jennifer Moeller – kostiumy, Mark McCullough – światła) tworzą na scenie przestrzeń, która za pomocą delikatnych, ale subtelnych przekształceń może ewokować różne odwiedzane przez Kandyda miejsca. Owe przekształcenia i zmiany są osiągane dzięki przemyślnemu wykorzystywaniu akcesoriów, kompozycji świetlnych, kostiumów.
Nie ma tu zatem spektakularnych dekoracji czy aż do znudzenia eksploatowanych przez innych reżyserów projekcji wideo. Amerykańskiej inscenizatorce wystarczy na przykład potrząsana płachta materiału, aby zasugerować sztorm, garść białych konfetti do przywołania śnieżnej pory zimowej, parę zrzuconych z góry elementów dla nawiązania do trzęsienia ziemi w Lizbonie, do której udał się Kandyd.
Początkowo te humorystyczne kody wywołują uśmiech na twarzy, wszakże szybko uświadamiamy sobie, że reżyserka nawiązuje w swojej pracy do tradycji jarmarcznego teatru, który zadowalał się paroma deskami tworzącymi prymitywne podium i przypadkowymi rekwizytami. I podobnie jak w owym jarmarcznym teatrze, tak i tutaj ważną funkcję odgrywa pomysłowo ustawiona choreografia (Eric Sean Fogel) oraz mimika realizujących nieme role chórzystów. Ta prosta, wręcz minimalistyczna, a zarazem zręcznie zachowująca komiczny dystans do przywoływanych realiów wizja okazuje się niesłychanie skuteczna i -pomimo skromnych środków – zaskakująco atrakcyjna. Przekazuje ona wiernie filozoficzną lekcję Woltera, tylko że czyni to w bardziej współczesny i przystępny sposób. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||