

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości«Penthesilea» Pascala Dusapin w Opéra du Rhin w Strasburgu
Strona 3 z 5
Czym jest to prawo? Moja intuicja podpowiada, że struktura narracyjna Penthesilei istnieje dzisiaj we wszystkich konfliktach, które wstrząsają naszą planetą. Dlatego pisząc tę operę miałem poczucie dawania światu świadectwa mojego własnego niepokoju». I rzeczywiście, trzeba przyznać, że przemoc języka Kleista, wyrażającego okrucieństwo doprowadzonych do paroksyzmu emocji, znajduje swój dźwiękowy rezonans w operze tego jednego z najwybitniejszych przedstawicieli współczesnej muzyki francuskiej. Żeby jednak ta muzyka odnalazła odpowiednią dla niej przestrzeń, Dusapin musiał najpierw we współpracy z librecistką doprowadzić do skoncentrowania głównego konfliktu, eliminując z pierwowzoru niektóre postacie czy drugorzędne epizody.
Dokonał też różnych zabiegów w celu uproszczenia składni języka Kleista i delikatnego uwspółcześnienia słownictwa, przy jednoczesnym zachowaniu ducha i klimatu tekstu niemieckiego dramaturga. I tak oto na jego bazie powstało składające się z prologu, jedenastu doskonale ze sobą połączonych scen oraz epilogu dzieło o pełnej napięcia i ekspresji muzyce, porażającej ciężkimi atmosferami, a pomimo tego zaskakującej oszczędnością środków. Można w niej dostrzec wpływy Messiaena czy Xenakisa, ale przecież nie brakuje tu lirycznych uniesień i wielokrotnego eksponowania melodii, powierzonej instrumentom smyczkowym. Głównymi «motorami» całej formy są agogika i dynamika, a w trakcie półtoragodzinnej ramy czasowej następuje wiele nagłych zwrotów narracji muzycznej, kiedy na przykład materia dźwiękowa ulega niespodziewanym przyspieszeniom, a warstwa intrumentalna gęstnieje lub kompletnie zmienia charakter. Pozwala to kompozytorowi lepiej panować nad czasem i skuteczniej uwypuklać niektóre sceny. Dusapin wprowadza ponadto do orkiestry instrumenty zazwyczaj nie kojarzone z muzyką operową. Należą do nich przypisywane raczej tradycji węgierskiej cymbały, wykorzystane tutaj zapewne ze względu na szczególny, wręcz nierealny koloryt brzmienia i skojarzenia ze starożytną lirą. Pojawia się też harfa, odgrywająca rolę nie harmoniczną, lecz melodyczną, wyciszająca przepływ dźwięków, co niezwykle ostro kontrastuje z uwalniającą sie z libretta przemocą. Z kolei uzupełnienie partytury o taśmę elektroniczną (przygotowaną przez Thierry’ego Couduysa) odgrywa podwójną rolę. Po pierwsze pozwala przywołać zaznaczone w didaskaliach odgłosy natury: deszcz, burzę czy dajmy na to szum wypuszczonych przez amazonki strzał. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||