

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Kupiec wenecki” Reynaldo Hahna w Opéra de Saint-Etienne
Strona 3 z 4
W Anglii szesnastego wieku hasła antysemickie były na porządku dziennym, toteż jeszcze dzisiaj panuje opinia, że Szekspir utrwala w tej komedii - prawdopodobnie aby się przypodobać ówczesnej widowni - negatywne stereotypy o Żydach. Shylock jawi się tu więc jako pozbawiony sumienia i skrupułów lichwiarz, zaś Antonio jako uczciwy chrześcijanin o dobrym sercu. Przecież pamiętać należy, że elżbietańskie społeczeństwo przedstawiało Żydów na scenie w sposób tendencyjnie karykaturalny, z haczykowatymi nosami i rudymi perukami, zawsze w rolach podłych wyzyskiwaczy. Ostatecznie doprowadziło to do wypędzenia ich z Anglii, do której mogli powrócić dopiero za czasów rządów Cromwella, czyli w siedemnastym wieku.
Mamy tu więc do czynienia z tekstem o szczególnie dwuznacznym wydźwięku, podlegającym różnego rodzaju, często sprzecznym interpretacjom. Niektórzy uważają go za antysemicki, inni tylko za poruszający problem antysemityzmu, jedni czynią ze Shylocka ofiarę przesądów i uprzedzeń, inni zaś - czarny charakter. Są też tacy, którzy usprawiedliwiają postępowanie motywowanego pragnieniem zemsty lichwiarza doprowadzającymi go do ostateczności zniewagami i poniżaniem ze strony chrześcijan. Arnaud Bernard, autor prezentowanej w Saint-Etienne inscenizacji Kupca weneckiego Hahna,deklaruje w książeczce programowej zachowanie neutralnego spojrzenia na ten problem oraz podjęcie próby poszukania w rzeczonej operze ukrytych przesłań i umieszczenie jej w perspektywie rozmaitych historycznych lub współczesnych wydarzeń. Wyraża również zamiar zachęcenia widza do refleksji i wypowiedzenie walki pospiesznym ocenom, nieprzemyślanym schematom i intelektualnej manipulacji. Trzeba od razu stwierdzić, że niezależnie od tych intrygujących zrazu intencji, Arnaud Bernard ponosi totalną klęskę, głównie ze względu na brak jakiejkolwiek spójnej wizji scenicznej oraz rażące swą systematycznością i ideową pustką koncepty. Główny pomysł reżysera sprowadza się bowiem do umieszczenia na scenie nieustannie przez personel techniczny przesuwanych plansz, na których wyświetlane są najrozmaitszego typu migawki i obrazy, właściwie nie pozostające w żadnym związku z treścią opery i usiłujące na siłę nadać jej nie wiadomo jakie znaczenia. I tak przed oczami widzów defilują zdjęcia przedstawiające horror holocaustu, ujęcia z warszawskiego getta, sylwetki najstraszliwszych w historii ludzkości dyktatorów, a nawet zdjęcia współczesnych, znajdujących się w różnych sytuacjach i kontekstach polityków. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||