

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościNowa inscenizacja „Toski” w Opéra national de Paris
Strona 5 z 5
Formułowanie w stosunku do nich zarzutów dotyczących braku swobody i naturalności działań scenicznych jest może częściowo o tyle niesprawiedliwe, że głównym winowajcą odpowiadającym za taki stan rzeczy jest sam Pierre Audi, który wyraźnie grze aktorskiej poświęcił najmniej zainteresowania i czasu. Dlatego też pozostawieni sami sobie soliści radzą sobie jak potrafią, improwizują lub - jak niektórzy - ograniczają się do pustych i stereotypowych gestów operowych w nie najlepszym guście. Trudno na przykład zrozumieć, jak można było dopuścić do sytuacji, w której zaangażowanie sceniczne tak wybitnego barytona jak Ludovic Tézier ogranicza się do serii mało wiarygodnych, mających w założeniu na celu złamanie psychiczne Toski i jej ukochanego, tylko że często wręcz komicznych grymasów. Wystarczy jednak zamknąć oczy, aby docenić sztukę francuskiego śpiewaka, w której niebywała ekspresja i dramatyczny nerw idą o lepsze z precyzyjnym różnicowaniem odcieni dynamicznych i różnorodną paletą barw. Nie sposób tutaj też nie wspomnieć o bardzo udanym występie polskiego basa Wojtka Śmiłka (już coraz częściej pojawiającego się na krajowych scenach), który nawet w drugoplanowej roli Cesare Angelottiego dostarcza wiele pozytywnych wrażeń za sprawą pełnego, mięsistego i doskonale osadzonego dźwięku, wzorowej emisji oraz imponującej świadomości stylu.
Na czele Orkiestry Opery Paryskiej stoi znany ze swoich rozległych kompetencji w tego typu repertuarze Daniel Oren, który z wyczuwalnym upodobaniem wydobywa z partytury Pucciniego wszelkie niuanse, subtelności i orkiestracyjne detale, uwydatnia zmieniające się atmosfery i klimaty oraz niemalże symfoniczne zrożnicowanie planów dźwiękowych. Takie podejście prowadzi jednak nieuchronnie do obierania wyjątkowo wolnych temp i niekorzystnie wpływa na prowadzenie wyostrzonej i unerwionej narracji muzycznej oraz przekonującej synchronizacji fabuły i muzyki. A przecież mamy w tej operze do czynienia z żywiołem namiętnych i rozpalonych do czerwoności uczuć, dramatem niespełnionej, bo unicestwionej brutalną śmiercią miłości, z potężnymi i stale narastającymi napięciami, a tego wszystkiego w tej muzycznej interpretacji niestety zbyt często brakowało. Leszek Bernat |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||