

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościWakacyjne spotkania z nowojorską Metropolitan w krakowskim „Kijowie”
Strona 2 z 3
Elina Garanča śpiewa z dużą kulturą, ale jej głos nie w pełni odpowiada tej partii, przeznaczonej na dramatyczną odmianę mezzosopranu, a więc o ciemnym zabarwieniu i altowym zapleczu. Brakuje jej również temperamentu scenicznego, niezbędnego do tej roli, bynajmniej nie polegającego wyłącznie na zadzieraniu spódnicy. Roberto Alagna w pełni uwiarygodnia dobroduszność Don Joségo, którego okoliczności popchną ostatecznie do desperackiego czynu. Wzrusza również pod względem wokalnym, „jedynie” w końcówce słynnej i popisowej arii „z kwiatkiem” pojawiły się problemy z precyzją intonacji oraz wyrównaną emisją. Wskutek tego na czoło wysunęli się odtwórcy partii drugoplanowych. A więc Barbara Frittoli jako Micaëla, której reżyser nie ułatwił zadania, każąc w trzecim akcie śpiewać wymagającą wokalnie arię Je dis que rien ne m'épouvante i wspinać się po galeriach i schodach, imitujących górski krajobraz (jakby nie pomnąc już o śmiertelnym wypadku, jaki przy tego rodzaju konstrukcjach i poruszaniu się na dużych wysokościach zdarzył się w Sprawie Markopoulos w ostatniej dekadzie ubiegłego wieku). A także nowozelandzki baryton Teddy Tahu Rhodes w partii Escamilla, zastępujący Mariusza Kwietnia, z którym łączy go pewne podobieństwo fizjonomiczne, tyle że jest znacznie wyższy i sprawia wrażenie nieco starszego i wyblakłego. Zastrzeżenie to nie dotyczy głosu, odznaczającego się znaczną rozpiętością i szlachetną barwą.
W nowojorskim przedstawieniu od początku nad bohaterami opery zawisło Fatum, które doprowadzi ich do sądzonego im, tragicznego finału, a to za sprawą skąpanej w purpurze szczeliny, utworzonej w rozsuwającej się kurtynie podczas uwertury oraz intermezza do III aktu, a na tle której pojawia się para tancerzy, stanowiących alter ego Carmen i Don Joségo. Muszę przyznać, że spodziewałem się „lwiego pazura” po prowadzącym przedstawienie Yannicku Nézet-Seguin, obiecującym kapelmistrzu kanadyjskim, który nie wniósł bardziej osobistych akcentów do odczytania partytury. Żałuję też, że z czwartego aktu usuwa się obecnie numery baletowe, zapożyczone z Arlezjanki tego kompozytora, włączone przez Ernesta Guirauda. Rozumiem jeszcze takie posunięcie, gdy wykonuje się oryginalną wersję prapremierową, z mówionymi dialogami na tle orkiestry, ale w Metropolitan gra się przecież redakcję przywołanego Guirada z opracowanymi przezeń recytatywami. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||