

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościLe Concert Spirituel i zapomniane requiem Bouteillera
Strona 2 z 2
Stylistycznie, muzyka ta jest daleka od teatralności tragedii lirycznej. Centrum ekspresji w requiem Bouteillera stanowi harmonia – nasycona, bogata i mocno schromatyzowana, co może budzić skojarzenia z muzyką organową. W tym kontekście osobliwie prezentują się dysonujące współbrzmienia pochodów czterodźwiękowych we fragmencie zatytułowanym Elevatio: Pie Jesu. Utwór jest przeznaczony na pięć głosów mieszanych: – dessus [1] (mniej więcej odpowiednik dzisiejszego sopranu), – hautes-contre (odpowiednik tenoru, śpiewający i z przepony, i falsetem), – tailles (głos sytuujący się między barytonem i tenorem), – basses-tailles (dziś bas baryton), – basses-contre (bas głęboki). Hervé Niquet zdecydował się wykonać go z towarzyszeniem wyłącznie głosów męskich, zastępując głosy dessus – głosami hautes-tailles, to znaczy odpowiednikami tenorów. Chciał tym samym nawiązać do monastycznej tradycji wykonawczej czasów, w których nie łączono głosów męskich i żeńskich [2]. Dodatkowo Niquet wzmacnia każdy głos wybranym instrumentem. W konsekwencji usłyszymy w omawianej interpretacji następujące głosy: – czterech śpiewaków hautes-contre i skrzypce basowe o pięciu strunach (tu głos pierwszy, a w zamierzeniu Bouteillera – głos drugi), – dwóch śpiewaków hautes-tailles i violę da gamba (tu głos drugi, a w zamierzeniu Bouteillera – dessus, czyli głos pierwszy, najwyższy), – dwóch śpiewaków tailles i wiolonczelę (głos trzeci), – dwóch śpiewaków basses-tailles i wiolonczelę (głos czwarty), – dwóch śpiewaków basses i skrzypce basowe (głos piąty). Poza tym Hervé Niquet przeplata poszczególne części mszy Bouteillera – fragmentami utworów (odtworzonymi w wersji instrumentalnej) współczesnych mu kompozytorów, takich jak Henri Frémart, Marc-Antoine Charpentier, Pierre Hugard czy Louis Le Prince. Co ciekawe, nie pamiętalibyśmy dziś o Bouteillerze, gdyby nie Sébastien de Brossard, który kolekcjonował i katalogował partytury ówczesnej muzyki francuskiej – religijnej, świeckiej i instrumentalnej. Był on również autorem pierwszego francuskojęzycznego słownika muzycznego, który został wydany w roku 1703. W sporządzonym przez Brossarda katalogu figurują w formie manuskryptu utwory religijne Bouteillera. Dowiadujemy się z niego, że obaj kompozytorzy znali się i darzyli wzajemnie estymą. Zestawienie na jednym krążku mszy za zmarłych Bouteillera ze Stabat Mater Brossarda jest zatem pomysłem ze wszech miar trafionym. Tym bardziej, że stylistyka i nastrój obu utworów są sobie bliskie. Interpretacja jest, zgodnie z charakterem przedstawianej muzyki, pełna namaszczenia i kontemplacji. Urzeka barwowo; imponuje przede wszystkim zestrojenie głosów, tworzących jakby jeden instrument wykonawczy. Rejestracji dokonano w paryskim kościele Notre Dame du Liban w lutym 2010 r., którego wnętrze ma wspaniałą akustykę. Inżynierowie dźwięku zadbali o to, by przestrzeń nagrania była możliwie najbliższa jej parametrom, co wzmacnia poczucie autentyczności. W książeczce zamieszczono spis prezentowanych utworów, informacje na temat sesji nagraniowej i wykonawców, czterojęzyczny esej – po angielsku, francusku, niemiecku i hiszpańsku – oraz łacińskie teksty obu dzieł wraz z tłumaczeniem na cztery wymienione języki. Ta płyta nie jest na raz. Trzeba jej słuchać w ciszy i skupieniu. Najlepiej smakuje wieczorem i w nocy. Polecam! Maciej Chiżyński (Res Musica) [1] Wymienię nazwy dawnych głosów francuskich, posługując się liczbą mnogą. [2] Głosy męskie można było ewentualnie łączyć z głosami chłopięcymi. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||