

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Faust” Gounoda w Opéra d’Avignon
Strona 2 z 5
Czyż trzeba przypominać, że kompozytor przeżył później wiele mistycznych kryzysów, z którymi ani jego rodzina, ani przyjaciele nie mogli się w żaden sposób pogodzić? Krótko mówiąc to właśnie splot tych wszystkich czynników doprowadził do powstania dzieła, które należy - obok Carmen Bizeta - do najczęściej wystawianych na scenach teatrów lirycznych pozycji repertuaru.
Ta częstotliwość wystawiania Fausta sprawia jednak nieraz, iż pracujący nad nim reżyserzy popadają w sterylną rutynę, lub - nie znajdując klucza do przekazania zawartych w tej operze treści - silą się na pseudo-oryginalność i niestety często ponoszą artystyczną porażkę, jak to miało na przykład niedawno miejsce w Operze Paryskiej w przypadku chybionej inscenizacji Jean-Louisa Martinoty’ego naszpikowanej dziwacznymi, niejednokrotnie pozbawionymi sensu i kłócącymi się z warstwą muzyczną pomysłami.
Z tym większą satysfakcją trzeba zatem stwierdzić, że inicjatywa dyrektora artystycznego Opery w Awinionie Raymonda Duffaut, aby przypomnieć pokazywaną już wielokrotnie w różnych francuskich miastach inscenizację (przygotowaną w koprodukcji z teatrami w Nice i Saint-Etienne) autorstwa Paul-Emile’a Fourny’ego została przyjęta przez szczelnie wypełniającą widownię publiczność ze szczerym entuzjazmem. I doprawdy trudno się temu dziwić, gdyż zaprezentowana wizja wzbudza podziw konsekwencją i profesjonalizmem budowania kolejnych obrazów, inteligentnym i spójnym prowadzeniem kolejnych wątków, świetnie ustawioną grą aktorską i niekonwencjonalnym odczytaniem przesłania dzieła. Przypomnijmy zatem w skrócie faustowską historię w wersji librecistów Jules’a Barbiera i Michela Carré, żeby następnie dokładniej się przyjrzeć zamysłowi reżysera, który tą inscenizacją zamyka przygotowaną dla Awinionu, a poświęconą Gounodowi „trylogię” (jej dwoma pozostałymi częściami były Mireille oraz Romeo i Julia). Otóż Faust, zmęczony życiem i świadomy próżności nauki uczony i filozof, nosi się z zamiarem popełnienia samobójstwa, ale dochodzący z daleka wesoły śpiew dziewcząt sprawia, że rezygnuje z tego desperackiego czynu.
Wzywa Szatana i w tym momencie pokazuje się nagle Mefistofeles, z którym po pewnych wahaniach Faust podpisuje pakt sprzedając swą duszę w zamian za wymarzoną wieczną młodość. Mefitofeles pomaga też tytułowemu bohaterowi uwieść Małgorzatę, w której podkochuje się młody Siebel. Małgorzata ulega Faustowi i wydaje na świat będące owocem ich gorącego uczucia dziecko, ale zostaje wraz z niemowlęciem przezeń zdradziecko opuszczona, co z kolei wywołuje gniew Walentego, brata dziewczyny, który, ranny w pojedynku z Faustem, obciąża za wszystko winą siostrę i przeklina ją na wieki. Kiedy skazana za dzieciobójstwo Małgorzata zostaje osadzona w więzieniu, skruszony i na nowo przepełniony miłością kochanek usiłuje ratować jej życie. W tym momencie do akcji wkracza Mefistofeles namawiając zakochaną parę do podążania za nim. Wszakże patrząca już z obrzydzeniem na Fausta Małgorzata woli powierzyć swój los Bogu i pada martwa, a anielskie chóry głoszą jej zbawienie.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||