

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości"Zemsta nietoperza" w Opéra de Montpellier
Strona 5 z 5 Szczery podziw budzi celnie skompletowana obsada solistów, w której między innymi znajdują się tak bezbłędnie odnajdujący się w lżejszym repertuarze artyści jak czarujące w równym stopniu wzorowo prowadzonymi głosami, co urokiem osobistym Sophie Marin-Degor (Karolina) i Mélanie Boisvert (Adela), brylująca w męskiej roli znudzonego już rozkoszami księcia Orłowskiego Carmen Oprisanu, bawiący do łez uwodzicielskimi zabiegami Olivier Grand (Gaillardin), pieszczący ucho powabnym tenorem Marc Laho (Alfred), obsadzony w roli pełniącego funkcję dyrektora więzienia Tourillona Jean-François Vincinguerra czy obdarzony nieprzeciętną vis comica Jean-Philippe Corre wcielający się w postać Leopolda, wiecznie pijanego strażnika więziennego. Od bardzo dawna ustaliła się już tradycja polegająca na tym, że artysta podejmujący się zbudować rolę tego szalenie gadatliwego bohatera, wykorzystuje ją w trakcie przedstawienia do zabawnego komentowania bieżących wydarzeń. Otóż śpieszę powiadomić, że i tym razem tradycji stało się zadość - wśród rozlicznych, głównie politycznych, wysyłanych w stronę publiczności przez Leopolda "szpilek" nie zabrakło także - jak się można było spodziewać - złośliwych aluzji do wywołującej protesty w całej Europie akcji likwidowania cygańskich obozów we Francji.
Pech sprawił, iż mający stanąć za pulpitem dyrygenckim Lawrence Foster uległ w ostatniej chwili niegroźnemu wprawdzie, ale nieprzyjemnemu w skutkach wypadkowi, co sprawiło, że w nagłym zastępstwie przed Orchestre National de Montpellier pojawił się jego asystent, młody, wszak niezwykle uzdolniony angielski kapelmistrz Robert Tuohy. Pod jego sprawną batutą mieniąca się szeroką paletą odcieni i barw muzyka Straussa porywa swą nieposkromioną energią, szampańską błyskotliwością, kipiącą ekspresją i wirem wciągającej do tańca rytmiki. Jednocześnie ta prowadzona z młodzieńczym temperamentem interpretacja pozwala delektować się odurzającymi melodiami i migotliwą instrumentacją, uświadamia nam też do jakiego stopnia niepodzielnie królujący w tej partyturze walc jest w stanie być nośnikiem rozległej gamy emocji bohaterów: od radosnej beztroski, nieodpartego pragnienia szaleńczej zabawy, przelotnej skłonności do bratania się z bliźnimi, aż do nagłego zasępiania się, smutnej melancholii czy wręcz poetyckich akcentów. Rozpoczęcie sezonu w tak przednim stylu i dobrym nastroju wystawia Operze w Montpellier jak najlepsze świadectwo. Leszek Bernat |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||