

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBusko Zdrój - festiwalowa kronika
Strona 8 z 8 11 lipca W sobotni wieczór ostatnie z festiwalowych wydarzeń - Cyrulik sewilski G. Rossiniego. Nieprzemijającą popularność zapewniają tej operze nie tylko fantastyczna muzyka i świetnie rozpisane partie wokalne, ale również skrzące się humorem libretto oparte na komedii Pierre'a de Beaumarchais'go. Właśnie humor postaci i scenicznych sytuacji stał się podstawą reżyserii Anette Leistenschneider, która zadbała o wyrazistość postaci prowadząc je z lekkim przymrużeniem oka i dystansem. Przez scenę maszeruje galeria kolorowych postaci, których lekko przerysowany w stronę groteski charakter podkreśla jeszcze bardziej ich komizm. Reżyser nie trzyma się kurczowo XVIII - wiecznych realiów, przenosi akcję w nasze czasy. Na scenie króluje telewizor z pilotem, puszka coli współgra z fantazyjnymi perukami i strojami, a "zrobiona" na lalkę Barbie Rozyna słucha walkmana. Cała inscenizacja, ozdobiona lekkimi ażurowymi dekoracjami, umieszczona została na scenie obrotowej co pozwala na płynne przenoszenie akcji z miejsca na miejsce. Reżyser dopracowuje każdy szczegół, zgrabnie ustawia sceny zbiorowe, a już oba finały I i II aktu są naprawdę urzekające. Uznanie budzi misterne zawiązanie intrygi, w której każda scena wynika z poprzedniej, a żart rodzi kolejny dowcip. A wszystko to razem harmonijnie splecione i utrzymane w dobrym tempie zapewniającym przedstawieniu bezpretensjonalną lekkość i wdzięk. Był więc lubelski Cyrulik jest okazją do wyśmienitej zabawy. Równie wiele dobrego można napisać o poziomie wykonawczym. Starannie obrana obsada wywiązuje się ze swoich zadań aktorskich i wokalnych z dużym powodzeniem. Julia Iwaszkiewicz z lekkością i wdziękiem pokonywała koloraturowe zawiłości partii Rozyny, która w jej ujęciu ma żywiołowy temperament i dziewczęcy wdzięk. Dzielnie jej sekundujący Adam Sobierajski stworzył wyrazistą postać zakochanego hrabiego Almavivy. Szczerze zabawnym doktorem Bartolo był Andrzej Witlewski, a Grzegorz Szostak z wdziękiem grał i śpiewał, bardziej śmiesznego niż diabolicznego, intryganta Don Basilia, który uważa, że najskuteczniejszą metodą pozbycia się rywali jest plotka i obmowa. Świetną Bertą okazała się Elżbieta Kaczmarzyk-Janczak. Wiele uznania publiczności zaskarbił sobie Kamil Pekala za kreację partii tytułowego bohatera. Jego Figaro ma błysk w oku i szelmowską minę, a dobrze brzmiący baryton i aktorska swoboda zasługują na uznanie. Dookoła Festiwalu Buska Aleja Gwiazd w parku zdrojowym wzbogaciła się podczas tego festiwalu o dwa kolejne "Słoneczka", którymi honorowani są najbardziej dla Festiwalu i Miasta zasłużeni artyści. Otrzymały je panie: Małgorzata Walewska, gwiazda światowych scen operowych oraz Barbara Hesse-Bukowska, znakomita pianista, której Busko zawdzięcza bardzo tutaj popularne "Lato z Chopinem". Swoje "drzewko" zasadzili w parku najpierw Małgorzata Walewska, później Artur Jaroń, dyrektor festiwalu. Oczywiście jak każdego roku festiwalowi towarzyszyły Międzynarodowe Kursy Mistrzowskie w klasie skrzypiec prowadzone przez prof. Marcina Baranowskiego oraz klasie wiolonczeli prof. Tomasza Strahla. Młodzi muzycy, uczestnicy kursów, mieli okazję do skonfrontowania swoich umiejętności w kontakcie z publicznością. Drugą formą promocji młodych muzycznych talentów były koncerty w cyklu Estrada młodych dające okazję występów laureatom krajowych konkursów muzycznych. Nie mogło też w programie buskiego festiwalu zbraknąć tradycyjnych koncertów promenadowych. Jak zawsze dużą popularnością cieszyła się, rezydująca na trasie pensjonatu Sanato, festiwalowa kawiarenka, w której spotykano się z występującymi na festiwalu artystami. Festiwalowi towarzyszyły dwie wystawy: Krystyna Jamroz królowa polskiej opery zawierająca ponad 70 zdjęć ze scenicznych kreacji tej znakomitej artystki oraz afisze z premier, w których brała udział. Wystawa została zorganizowana ze zbiorów niżej podpisanego. Krajobraz wspomnień to wystawa tkaniny artystycznej Tamary Maj obchodzącej 25-lecia pracy twórczej. Adam Czopek
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||