

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBusko Zdrój - festiwalowa kronika
Strona 3 z 8 Kilka godzin później ten sam kościół był miejscem kolejnego koncertu, tym razem symfonicznego. Jego bohaterami byli młodzi muzycy: Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus oraz soliści Łukasz Długosz i Agata Kielar-Długosz (flety) oraz Mariusz Patyra, skrzypek, który wygrał między innymi konkurs skrzypcowy im. Nicolo Paganiniego w Genui. Ukoronowaniem wieczoru była Symfonia D - dur op. 104 J. Haydna prowadzona wytrawną batuta Jerzego Swobody, który z równym powodzeniem i precyzją realizował akompaniament w koncertach solowych. Wieczór rozpoczął Koncert na 2 flety F. Dopplera, w którym podziwialiśmy piękny, krystalicznie czysty dźwięk obu fletów, subtelność prowadzenia śpiewnej kantyleny i linii melodycznej. Kapitalnie zgrana kadencja na dwa flety, to był prawdziwie mistrzowski popis gry i finezyjnej zgodności prowadzenia dialogu. Cała interpretacja urzekała melodyjnością i młodzieńczym entuzjazmem. O wykonaniu I Koncertu skrzypcowego D - dur op. 6 N. Paganiniego można napisać krótko: brawurowe w najlepszym rozumieniu tego określenia. Znakomita technika, artykulacja i dynamika na linii piano - forte oraz urzekające fantastycznym brzmieniem flażolety, staccata i pizzicato na lewą rękę były środkiem wyeksponowania wirtuozowskiego zacięcia solisty. Do tego należy dodać krystalicznie czysty dźwięk i kapitalną czystości intonacyjną. Cały koncert był jedną wielka eksplozją młodzieńczego entuzjazmu potraktowanego w sposób niezwykle twórczy. 6 lipca Chopin nie zawsze mając dostęp do orkiestry wykonywał często swoje koncerty z kwartetem lub kwintetem, w których zasiadali jego muzykujący przyjaciele. Właśnie w takiej kameralnej wersji usłyszał, w Warszawie, oba koncerty Józef Elsner, pierwszy nauczyciel kompozytora. Chopin w 1833 roku wydał w Lipsku oba koncert w trzech wersjach: na fortepian i orkiestrę, na fortepian i kwintet smyczkowy oraz na fortepian z towarzyszeniem drugiego fortepianu. Niestety, burzliwe czasy jakich nie szczędziła nam historia sprawiły, że część tego wydania zginęła. Udało się odnaleźć jedynie kameralną wersję koncertu f-moll. Partytura koncertu e moll została w pełni odtworzona. Pierwszego nagrania kameralnych wersji koncertów dokonał w 1995 roku Marek Drewnowski z kwintetem, który tworzyli: Kaja Danczowska i Robert Kabara - skrzypce , Artur Paciorkiewicz - altówka, Jerzy Klocek - wiolonczela oraz Andrzej Myśliński - kontrabas. Nie ma co ukrywać kameralne wersje mają tyle samo zwolenników co przeciwników. Sam też nie jestem ich wielkim entuzjastą. Tadeusz Zieliński napisał: ... partia fortepianu i orkiestry stanowi jeden integralny pomysł muzyczny. Podobne stanowisko prezentuje Mieczysław Tomaszewski, który stwierdził, że: Orkiestra staje się partnerem wyrazistym, którego pominięcie byłoby niezbyt możliwym. No właśnie, to pominięcie orkiestry jest czynnikiem mocno zubożającym symfoniczny rozmach obu koncertów, co należy jasno zaznaczyć. Nie oznacza to jednak, ze wykonanie ich w tej wersji nie może dostarczyć satysfakcji. Doświadczyliśmy tego w tym koncercie. Muzycy okazali się godnymi siebie partnerami, a partia fortepianu wpleciona w brzmienie skrzypiec Krzysztofa Bzówki i Józefa Klimka, altówki Dariusza Kisielińskiego i wiolonczeli Zbigniewa Krzymińskiego stała się bardziej wyrazista i przejmująca dominującą rolę w tym zespole. Piotr Paleczny z powodzeniem zagrał oba koncerty ujmując pięknym dźwiękiem i wyrazistą artykulacją. Fortepian pod jego palcami ujmował dźwięcznością i pełnią romantycznego rubata. Współbrzmienie instrumentów i zborność muzycznego dialogu próbowały odsłonić prawdziwie romantyczne bogactwo obu dzieł. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||