

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBusko Zdrój - festiwalowa kronika
Strona 5 z 8 8 lipca Od Beatlesów do Vabanku pod takim właśnie hasłem prezentowano najbardziej znane tematy muzyki filmowej oraz przeboje legendarnej grup The Beatles. Koncert był zarazem okazją do spotkania ze znanym skrzypkiem Vadimem Brodskim, któremu towarzyszyła Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej prowadzona tego wieczoru przez Janusza Powolnego. Pierwszą część wieczoru rozpoczęła polska muzyka filmowa. Najpierw temat z popularnego serialu Czarne chmury, później równie znany walc Barbary z Nocy i dni. W obu przypadkach autorem muzyki jest Waldemar Kazanecki. Po tym wpadliśmy w świat muzyki Enrico Moricone: temat z filmu Zagraj mi pieśń śmierci i lekko jazzujący temat z cyklu filmów o Jamesie Bondzie. Zmiana nastroju nastąpiła w chwili kiedy na estradzie stanął Vadim Brodsky, który na początek zaprezentował walc Radość miłości F. Kreislera z operetki Sissi. Punktem wyjścia zaproponowanego żartu muzycznego była amerykańska kolęda Inglo Bell i wielki przebój Eine kleine Nachtmusik W. A. Mozarta. Między brzmienia tych dwóch utworów wpleciono najbardziej znane tematy muzyki symfonicznej m. in. Beethovena i Brahmsa. Była to zabawa w najlepszym muzycznym gatunku. Czardasz Montiego, w wersji orkiestrowej opracowanej przez V. Brodsky'ego stał się okazją do wywołania z orkiestry skrzypaczki Michaliny Piątek, z którą zagrał partię solową rozpisaną na dwoje skrzypiec. Tą część koncertu zakończyła muzyka Henryka Kuźniaka, prywatnie zięcia Krystyny Jamroz, patronki festiwalu. Z pełną satysfakcją słuchaliśmy największych przebojów z filmów Vabank, Na kłopoty Bednarski, Mówili o nim, że lewituje. Charakterystyczny język wykorzystujący kolorystyką brzmienia muzyki przełomu lat dwudziestych i trzydziestych nadaje jej wyjątkowego blasku. Zresztą skomponowana przez H. Kuźniaka muzyka od lat wiedzie niezależny, od swoich filmów, żywot estradowy ciesząc się dużym uznaniem publiczność. Po przerwie nastąpiło coś co określam mianem: młodzieńczych wspomnień czar. W latach sześćdziesiątych muzyka Baetlesów była niezmiernie popularna. Wychowało się na niej całe pokolenie, ja również. Nie były to czasy, w których łatwo zdobywało się nagrania zagranicznej muzyki rozrywkowej. Polskie Radio też nas nie rozpieszczało nadawaniem głośnych w świecie przebojów legendarnej czwórki z Liverpoolu. W tej sytuacji pozostawało Radio Luksemburg, gdzie zespół Beatlesów "leciał" przez kilka godzin dziennie. Z wypiekami na twarzy słuchało się: Yesterday, Michelle czy Yellow submarine albo Hej Jude. Podobnie było z płytami. Każdy młody posiadacz oryginalnych nagrań tego zespołu uchodził za szczęśliwca, któremu można było pozazdrościć. Wszystko to ożyło w mej pamięci kiedy Vadim Brodsky prezentował największe hity we własnym opracowaniu i instrumentacji. Jak do tego doszło, że ten znakomity skrzypek tego dokonał? Złamałem kciuk co uniemożliwiło mi grę na skrzypcach. Z bezczynności i bez muzyki chciałem oszaleć i wtedy przyszła mi myśl możliwość instrumentacji przebojów zespołu, który zawsze mi się podobał. Instrumentacja i nowe opracowanie spodobało się nie tylko mnie ale również publiczność, która wysłuchała kilku pierwszych opracowań. To dodało mi skrzydeł, i tak powstał cały cykl. - wyjaśniał Vadim Brodski na spotkani w festiwalowej kawiarence. I faktycznie słucha się tych opracowań z prawdziwą przyjemnością, a sam Brodski okazał się muzykiem szybko nawiązującym z estrady kontakt z publicznością. W sumie spędziliśmy miły wieczór, którego domeną była lekkość i humor. 9 lipca Tego dnia minęła 23 rocznica śmierci, tej znakomitej artystki, patronki festiwalu. Właśnie z tej okazji zabrzmiało jedno z najwspanialszych dzieł muzyki sakralnej: Mała msza uroczysta (La Petite Messe Solennlle) Gioacchina Rossiniego. Miejscem tego niezwykłego koncertu była Bazylika Mniejsza pw. NMP w Wiślicy. Warto przypomnieć, że kariera urodzonej w 1923 roku w Busku Krystyny Jamroz trwała ponad 34 lata i związana była z teatrami operowymi we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie oraz wieloma scenami zagranicznymi, gdzie występowała gościnnie. Bogaty repertuar K. Jamroz obejmował ponad 40 partii pierwszoplanowych, wielu z nich nikt poza nią w tym czasie nie śpiewał. Do historii polskiej opery przeszły jej wspaniałe kreacje tytułowej Turandot, Aidy, Tosci, oraz Magdy Sorel w Konsulu Menottiego, Matki Joanny w Diabłach z Loudun Pendreckiego. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||