

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKonkurs im. Haliny Halskiej-Fijałkowskiej - uchem recenzenta i... jurora
Strona 4 z 4 * Kategoria głosów pozostałych Magdalena Gołąb z Polski (mezzosopran) - III nagroda Śpiewaczka od pierwszej chwili zwracająca uwagę. Nie tylko śpiewem: dynamicznym, pełnym impetu, o ładnej barwie, z dobrym i charakterystycznym "podparciem", czymś w rodzaju tła głosu, ale i nieprzeciętną urodą i temperamentem. Znakomicie zaśpiewała pieśń Perkowskiego, właściwie dramatyczna, choć może trochę za bardzo krzykliwa była aria Charlotty z Werthera. W II etapie najciekawiej wypadła aria Czarownicy z Rusałki, głównie z racji - chciałoby się powiedzieć - temperamentu wykonawczyni, a z kolei z racji ciekawej barwy głosu swój szczególny sens i wymiar miała aria Dalili. Piotr Płuska z Polski (baryton) - II nagroda Ogromnie ciekawa postać choć nie od razu wywarł na mnie tak wielkie wrażenie. W arii Korngolda wydawało mi się przede wszystkim, że Płuska chce być Hampsonem - tak mało był wtedy dla mnie wiarygodny, trochę udający kogoś kim naprawdę nie jest. Do tego górne dźwięki były płaskie, nieco buczące, psujące dobry efekt. Ale od początku do końca swoich obu konkursowych występów prezentował swoją bardzo wysoką kulturę śpiewania, co jest cechą charakterystyczną dla wszystkich uczniów czy studentów (mężczyzn zwłaszcza!) prof. Włodzimierza Zalewskiego. Z mankamentów zauważyłem niezbyt ciekawą prezencję na scenie, nie zrobiło bowiem na mnie specjalnego wrażenia zamykanie oczu czy pochylanie głowy - jakoś mało to było autentyczne. Poza tym już tylko same superlatywy: świetnie przygotowany program, przede wszystkim II etapu, dla mnie chyba najlepszego spośród wszystkich. Znakomita pieśń Schuberta (Sobowtór)... Do tego bardzo dobrze ustawiony głos, głęboki, nieźle oparty (w średnicy), mocny i dynamiczny. Nigdy nie brakowało ani kultury, ani wrażliwości. Wybitny talent ! Szymon Komasa z Polski (bas-baryton) - I nagroda Rozpoczął od pieśni Richarda Straussa bardzo trudnej - moim zdaniem - dla mocnego i niskiego głosu bo trzeba "chować" głos chcąc właściwie uwypuklić wyraz. Zrobił to zresztą bardzo ładnie ale na pewno tym śpiewem nie zachwycił - może dlatego, że Morgen należy do szczególnie wielbionych przeze mnie pieśni. Narracja była bardzo spokojna, dobrze kontrolowana, pełna jednak życia... Głos oczekiwanie głęboki jak na tę tak piękną muzykę. Za to Aria Aleka - rewelacyjna ! Był to już śpiew z najprawdziwszego zdarzenia: duży, głęboki, opanowany. Była to interpretacja mądra, głęboka, świetnie wyreżyserowana - co znakomicie potwierdził na koncercie laureatów. To była jedyna spośród wszystkich kreacja, którą potrafił wzruszyć... II etap był odrobinę mniej ciekawy. Rozpoczął od pieśni Moniuszki - subtelnie i kulturalnie podanej, czasem nawet szlachetnie, a może i trochę sentymentalnie... Aria Belliniego zrazu ze śpiewem ładnym i urokliwym, z czasem głębsza, mocniejsza i dramatyczna. Ciekawa i ważna była druga aria, Don Pasquale, ponieważ pokazała wreszcie inne oblicze tego artysty. Pokazała młodego człowieka uśmiechniętego, zabawnego a nie śmiertelnie poważnego - jak dotąd. Wysoki poziom wykonawczy, duża artystyczna swoboda no i ta umiejętność wzruszania? Cechy absolutnie niebagatelne...Brawa ! Bora Balci z Turcji (baryton) - Grand Prix Otwierał listę "pozostałych głosów" w konkursowym katalogu, pozostał na tym pierwszym miejscu wobec oceny Jury, zostając najlepszym śpiewakiem Konkursu. Jak najbardziej zasłużenie. Pięknie zaśpiewał pieśń Karłowicza (za co otrzymał nagrodę) - to była miniatura liryczna z najprawdziwszego zdarzenia, zaśpiewana z wielką muzykalnością. Jednak największy podziw w I etapie wzbudził wykonaniem arii Heroda, którą znakomicie też zaśpiewał na koncercie laureatów. Ładny głos, duży wyraz, spore "barytonowe" napięcie, głębia, autentyzm śpiewania... Kolor głosu jakoś wydawał się bliski kolorowi muzyki Masseneta a i języka - było to ujmujące, a nawet i porywające...Chciało się go słuchać. Dla mnie Turek był bezwzględnie najlepszym śpiewakiem już w I etapie. Drugi etap rozpoczął od pieśni Czajkowskiego, zaśpiewanej nie bez wątpliwości ale za to podanej z wielką kulturą. Duży wyraz, spore zróżnicowania, ujmujące cieniowania dynamiczne - wszystko to imponowało w stopniu najwyższym. Wykonanie na miarę wielkiego bogactwa tej muzyki. Potem był Mozart - otwarty, lekki, idealnie dopasowany do ukazywanej postaci Guglielma. Pokazał tu dużą sceniczną swobodę choć na kolana nie rzucił. Na finał zaprezentował arię Walentego z Fausta, którą zaśpiewał na równym, wysokim poziomie choć niskie dźwięki były słabe i niepewne. Za to średnica brzmiała pełnie, szlachetnie i nośnie (jedyny w tej arii wysoki dźwięk też nie zachwycił). Kto wie, czy nie najistotniejszym walorem - obok głosu - jest jego nieprzeciętna muzykalność! Adam Rozlach |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||