

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKonkurs im. Haliny Halskiej-Fijałkowskiej - uchem recenzenta i... jurora
Strona 3 z 4 Oto krótkie portrety siedmiorga laureatów: kategoria głosów sopranowych Natalia Jureczko z Ukrainy - III nagroda Głos duży, donośny, często ostry, niekiedy i nie za ładny (wrażenie nerwowego dość śpiewania, jakby z zaciśniętymi...zębami). Takie duże głosy ze Wschodu lubię nazywać "wielkomocarstwowymi". Coś w tym było takiego z racji siły głosu, prawdziwego dynamitu. Jak zauważyłem śpiewaczce tej nigdy nie będzie potrzebne żadne wzmocnienie głosu - zawsze i wszędzie będzie słyszalna, w każdym teatrze operowym, a to jest wielki walor. Na szczęście pokazała też, że potrafi różnicować śpiew i wyraz, że jest wrażliwa i ambitna. Słychać to było już w arii Gounoda ale przede wszystkim w pięknie wykonanej pieśni Stanisława Niewiadomskiego - już wtedy zaznaczyłem, że może to być laureatka Konkursu. II etap był jeszcze lepszy. Pięknie zaśpiewała arię Rusałki - niesamowicie potrafiła powstrzymać moc swojego głosu bowiem ani przez moment nie było "za głośno". Do tego umie tworzyć napięcie i utrzymać je do końca. Druga aria też znakomita, jakież napięcie stworzyła w arii Liu - wywierając duże wrażenie. Gorsza była pieśń, także z językowej strony, za bardzo "słowiański" był to Brahms, do tego z pewnymi mankamentami, a przecież mogła zaśpiewać Czajkowskiego... Joanna Freszel z Polski - II nagroda Nie chcę ukrywać, że nie przepadam za jej głosem i stylem śpiewania. Jest może i skuteczny ale nieładny: za ostry, za mocny, za sztywno osiągany, za bardzo wyciskany, zwłaszcza w górze, a do tego często nie bardzo czytelny i określony w swojej emisyjnej szerokości. W I etapie nieźle wypadła w pieśni Rajski ptak - Różyckiego, w której szczerze podziwiałem coś bardzo ciekawego: "słodko" brzmiące koloratury ale niczym więcej nie potrafiła mnie zafrapować. W II etapie było podobnie. Jest w jej głosie przeszkadzający mi w słuchaniu "groszek". Ja go nazywam "nerwem", który w połączeniu z poprzednimi cechami nie tworzy jednak zbyt frapującego obrazu jej śpiewania. Najlepsza była finałowa aria Małgorzaty, najbardziej żywiołowo wykonana, idąca na całość, przez co zwracająca większą uwagę. Joanna Węgrzynowicz z Polski - I nagroda Zdecydowanie najlepsza sopranistka Konkursu ! W I etapie nie poruszyła mnie specjalnie wykonaniem jeden z pieśni kurpiowskich Szymanowskiego ale aria Rusałki była znakomita. Z dużym spokojem prowadziła narrację tej tak trudnej pod każdym względem arii. Był to śpiew pełen uroku, a do tego bardzo prawdziwy, autentyczny i wiarygodny w sensie oddania charakteru postaci i wyrażania treści. Było to najlepsze wykonanie arii z repertuaru Patronki - za co śpiewaczka otrzymała specjalna nagrodę Jury. II etap w całej pełni potwierdził jej klasę. Aria Haendla pokazała jej talent dramatyczny, z dużym katalogiem środków ekspresyjnych. Recitatiw był wyrazisty i urokliwy. Rodzaj śpiewu pozwalał jej na sporą różnorodność interpretacyjną. Niezła była pieśń ludowa Panufnika, a na koniec bardzo dobrze odśpiewała arię Małgorzaty. Precyzyjnie, operowo, a do tego z pełnym kobiecości uśmiechem.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||