

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKraków - "Wesele Figara" na inaugurację Festiwalu muzycznego Barbakan
Strona 1 z 3 Kraków jest miastem, w którym podczas tak zwanego sezonu ogórkowego życie muzyczne nie zamiera. Jedną z nowych form jest Festiwal Muzyczny Barbakan, którego projekt wybitni krakowscy animatorzy muzyki, zrealizowali przy udziale finansowym Gminy Miejskiej Kraków oraz 7 innych sponsorów. Na miejsce prezentacji spektakli i koncertów wybrano wnętrze historycznego, późnogotyckiego Barbakanu (1499). W ramach festiwalu trwającego od 27 czerwca do 2 sierpnia 2008 roku, przewidziano czterokrotne wystawienie opery Wesele Figara Mozarta, po dwa koncerty: Od Bacha do The Beatles (Cracow Brass Quintet), Chopin & Piazzolla (Kevin Kenner & Pazoforte), Gala Operowa (słynne uwertury i arie) oraz koncert finałowy.
27 czerwca, późnym wieczorem, o godz. 21:00, uczestniczyłem w wielce atrakcyjnym spektaklu premierowym opery Wesele Figara. Za pulpitem dyrygenckim stanął wybitny krakowski dyrygent Piotr Sułkowski, który z ogromnym powodzeniem poprowadził uwerturę, świetnie oraz z pasją zagraną przez Orkiestrę Akademii Beethovenowskiej. Jej koncertmistrzem jest Maciej Klejdysz. Całość przedstawienia w zależności od treści partytury odznaczała się wyważonymi tempami, perfekcyjnie dobraną dynamiką, a także tam, gdzie trzeba stosownym liryzmem, bądź energią dramatyczną. Ładnie, śpiewnie i płynnie prezentowane fragmenty opery stanowiły podstawę interpretacji dzieła Wolfganga Amadeusza Mozarta. Ulotne piękno muzyki genialnego Salzburczyka wynikało z wyrazisto - czytelnej interpretacji partytury. Dominowała płynność, cieszyły przedstawione niuanse, imponowała dogłębność spojrzenia w subtelność zapisów kompozytora. Wyczuwałem jakiś specjalny związek duchowo - muzyczny dyrygenta z kompozytorem. Z niewielkimi skrótami, przy pominięciu scen chóru oraz mniej istotnych arii Marcelliny i Don Basilio podziwialiśmy wartko toczącą się akcję. Taki zabieg nadał operze większej zwartości, tym bardziej, że nie zachodziła tu konieczność zbytniej koordynacji orkiestry z głosami solistów. Jedni i drudzy byli perfekcyjnie przygotowani do powierzonych im zadań. Soliści po prostu grali swoje role bez konieczności wpatrywania się w dyrygenta. W swoje partie wcielali się tak, jakby faktycznie byli postaciami z komedii Pierre Beaumarchais'ego.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||