

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościZ nuty przymrużeniem, czyli o popularyzacji muzyki dawniej i dziś
Strona 5 z 6 Cenzura i brak wolności pomogły Moniuszce w odniesieniu sukcesu. W naszym świecie wielkość mediów musi skłonić nas do dokonywania wyborów, a nawet konieczności wskazywania innym muzyki wartościowej, ambitnej. Nie myślę o kulturalnym terrorze, czyli o gwałtownym zastąpieniu np. w telewizji muzyki popularnej poważną. Zależy mi jedynie na równym dostępie do środków masowego przekazu, aby potencjalny odbiorca mógł wybrać, a nie być ofiarą i klientem "muzycznego McDonalda". Im więcej dobrej sztuki wokalnej i instrumentalnej wokół nas, tym większa szansa na kształtowanie gustów publicznych z perspektywy dobrej, mądrej muzyki. Moniuszko, wprowadzając na rynek "Śpiewnik", odniósł sukces, ponieważ odwołał się do środowiska rodzinnego, a było ono wówczas naturalne, pierwotne i bogate w autorytety. Współczesny odbiorca bardziej "żyje" w przestrzeniach medialnej i publicznej, dlatego na nich należy się skoncentrować, aby poszerzać muzyczne upodobania społeczeństwa. Czy jest aż tak źle? Nie można powiedzieć, że popularyzacja sztuki muzycznej w nowoczesnych mediach nie istnieje, trzeba jednak sporo trudu, aby przedrzeć się przez gąszcz haseł, wyszukiwarkowych i dotrzeć do interesujących nas materiałów lub utworów. Oczywiście, żeby znajdować, trzeba najpierw wiedzieć, czego szukać, lecz w taką wiedzę muszą wyposażyć człowieka: rodzice, szkoła lub środowisko, w którym żyje. Naiwny odbiorca nie szuka, lecz przyjmuje to, co hojnie daje mu przemysł rozrywkowy. Nie do przecenienia jest tworzenie stron internetowych zajmujących się informacją i dokumentacją wydarzeń artystycznych ( vide www.maestro.net.pl). Są one prawdziwą skarbnicą wiedzy, a także świetnie wykorzystują walory Internetu, czyli: globalność zasięgu, multimedialność i interaktywność. Mamy także telewizyjny kanał tematyczny - TVP Kultura i chociaż muzyki jest w programie niewiele, lepsze to niż nic! Pamiętajmy o II programie Polskiego Radia oraz RMF Classic. Obie rozgłośnie nie tylko emitują szlachetną muzykę w doskonałym wykonaniu, ale także animują szereg działań. Łączą środowisko melomanów, patronują wielu imprezom nadając im stosowną rangę. Ciekawym zabiegiem jest tworzenie na portalach społecznościowych profili pełniących funkcję swoistej skrzynki pocztowej mówiącej, grającej i wyświetlającej obrazy. Pomysł znakomity i Moniuszko z pewnością by mu przyklasnął, ponieważ - podobnie jak abonenci "Śpiewnika domowego" - internauci stają się środowiskiem propagującym pewne postawy i przynależność do takiego grona jest swoistą nobilitacją. Moniuszkowska idea propagowania sztuki mogłaby brzmieć tak: Muzyka jest dla wszystkich. Można ją zrozumieć lub odczuwać, a między tymi dwoma sposobami nie ma żadnej różnicy. Z tego powodu tak ważne wskrzeszanie idei koncertów kameralnych, salonowych, szczególnie w małych ośrodkach, aby wielu ludzi z różnych środowisk mogło doświadczyć niezwykłego nastroju muzycznego misterium trudnego do wyrażenia słowami. Dla kogoś kto zetknął się z tzw. muzyką poważną (nie lubię tego terminu) w odpowiednim- podkreślam - odpowiednim, dla jego poziomu percepcyjnego wydaniu, zmienia się punkt odniesienia i wybory, których będzie dokonywał, idąc na koncert, czy kupując płytę, muszą już być inne. Głęboko w to wierzę.
|
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||