

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościKrzysztof Okoń in memoriam
Kolejne, comiesięczne popołudnie w Salonie Muzycznym prof. Elżbiety Stefańskiej upłynęło pod znakiem wspomnienia wiolonczelisty i malarza Krzysztofa Okonia, zmarłego przed zaledwie czterema miesiącami. Nie przypadkiem odbywało się to w tym miejscu, albowiem razem ze skrzypkiem Antonim Cofalikiem oraz pianistą Jerzym Łukowiczem, pierwszym mężem Pani Profesor, tworzyli Trio Krakowskie i często występowali w domu Państwa Stefańskich.
Ja zachowałem ten zespół we wdzięcznej pamięci z wykonania Koncertu potrójnego C-dur op. 56 Ludwiga van Beethovena z Orkiestrą Polskiego Radia w Krakowie pod dyrekcją Krzysztofa Missony. Osobę Krzysztofa Okonia przywołał poświęcony mu film oraz syn artysty Zbigniew, specjalista w zakresie prawa autorskiego. W przytomności wystawionych z tej okazji obrazów Krzysztofa Okonia, niczym muzyka odznaczających się autonomicznymi walorami kompozycyjnymi bez odniesień do rzeczywistości, odbył się koncert w wykonaniu Jana Kalinowskiego, jego ucznia w Liceum Muzycznym, oraz pianisty Marka Szlezera.
Zabrzmiały dwie, zdecydowanie liryczne kompozycje, pozwalające w pełni zaprezentować kantylenowe brzmienie tego instrumentu: Wokaliza op. 34 nr 14 Siergieja Rachmaninowa w transkrypcji Mstisława Rostropowicza oraz Łabędź, trzynaste ogniwo z Suity Karnawału zwierząt op. 14 Camille'a Saint-Saënsa. W podobnym nastroju utrzymane było Pożegnanie Marcelego Chyrzyńskiego, krakowskiego kompozytora średniego pokolenia. A także Melodia w tempie Lento Aleksandra Tansmana, dopełniona przez odznaczające się znaczną dozą wirtuozerii Capriccio tego kompozytora, oznaczone jako Molto vivo. Obydwie miniatury napisane zostały w 1931 roku z myślą o katalońskim wiolonczeliście Pau Casalsie. Zamknęła zaś pełna wewnętrznej dynamiki, dostarczająca muzykom nie lada okazji do popisu technicznymi możliwościami w swojej dziedzinie, Fantazja Tansmana, skomponowana pięć lat później, tym razem dla Grigorija Piatigorskiego. I takie, skrzące się temperamentem, a przy tym odznaczające się rytmiczną dyscypliną, było jej ujęcie przez obydwu muzyków z tego samego pokolenia, liczących znaczącą w polskiej tradycji liczbę lat. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||