

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOstatni, co tak zawierzył pięknu w muzyce – „Arabella“ z MET
Strona 4 z 4
Dobre wrażenie wywarli hrabiostwo Waldner, charakterystyczna para rodziców Arabelli, a zwłaszcza Brindley Sherratt, o szlachetnych rysach i basie odznaczającym się znaczną urodą, a przy tym giętkością jak przystało na komiczną figurę utracjusza. Pozostali arystokraci przypominali natomiast karykaturalne ujęcia tego rodzaju person w niegdysiejszych radzieckich inscenizacjach operetkowych. Do pewnego stopnia „sfurmanieniu“ uległa również akcja od drugiego aktu rozgrywającego się na dorocznym balu fiakrów.
Fiakier to wszakże dorożkarz, a nie furman (sic!). Zresztą w związku z Kawalerem srebrnej róży Strauss przestrzegał Hugona von Hofmannsthala, librecistę obydwu oper, że nie ma to być farsa berlińska. Zdecydowanie zawiodła Julie Roset w epizodycznej, ale ważnej partii Fiakermilli z ozdobnymi koloraturami, które w jej wykonaniu raziły uszy przenikliwym i nieustabilizowanym dźwiękiem. Był to jedyny słaby punkt obsady.
Nad całością czuwała batuta australijskiego dyrygenta Nicholasa Cartera, który z orkiestrą miał okazję skupić na sobie całkowitą uwagę w intermezzu poprzedzającym trzeci akt. W Polsce Arabella raz tylko pojawiła się na scenie Opery Śląskiej 18 stycznia 1969 roku w przekładzie na nasz język dokonanym przez Wilhelma Szewczyka, znanego pisarza związanego z tamtejszym regionem. Lesław Czapliński |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||