

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOrient z Tymoszówki i klasycyzm spod znaku Jowisza
Strona 1 z 2
Inauguracja 81 sezonu koncertowego Filharmonii Krakowskiej zbiegła się z inwestyturą Michała Klauzy jako nowego dyrektora artystycznego jej zespołów. Zafascynowanie Karola Szymanowskiego Orientem w ogólności i sufizmem w szczególności być może wynikało nie tylko z afrykańskiej podróży, ale wiązało się z orientacją kompozytora dzieloną z Dżelaleddinem Rumim, autorem słów do jego III Symfonii op. 27 „Pieśń o nocy“. Stąd może powierzenie właśnie tenorowi partii solowej do wierszy tego trzynastowiecznego poety perskiego, osiadłego wszakże i dokonującego reszty żywota w państwie seldżuckich Turków. Wskutek toczącej się wojny, uniemożliwiającej zagraniczne wyjazdy, utwór powstawał w ukraińskiej Tymoszówce, będąc wyrazem tęsknoty za bliskim naturze Szymanowskiego Orientem.
Zastanawiam się, na ile znał ustanowione przez Rumiego ceremonie wirujących derwiszów (mógł się z nimi zetknąć podczas pobytu w Tunezji), wprowadzających się w stan ekstazy za pomocą tańca przy wtórze fletu ney, skoro w ustępach przywołujących tego rodzaju doświadczenie pojawia się solo fletu w połączeniu z obojem przypominające brzmienie wspomnianego instrumentu. Dają też znać o sobie ustępy oparte na uporczywie powtarzającej się frazie Odpędź z oczu sen, w czym odnaleźć można paralele z wprowadzaniem się w trans. Osobiście bliższe jest mi obsadzanie w partii solowej sopranu, którego tembr łatwiej przebija się przez gęstą warstwę chóralno-orkiestrową. Zdaję sobie jednak sprawę, iż może to być uwarunkowane faktem, że dzieło to początkowo poznawałem w takiej wersji ze Stefanią Woytowicz śpiewającą z Witoldem Rowickim lub Jerzym Katlewiczem. Obecnie powrócono do tej pierwotnie przewidzianej przez kompozytora, choć we lwowskim prawykonaniu tego dzieła w pełnym kształcie wystąpiła Maria Korwin-Szymanowska, siostra twórcy, a więc zapewne odbyło się to za jego przyzwoleniem. I solista Bartosz Nowak jakby czytał w moich myślach. W ustępie przywołującym poczucie jedności z Absolutem Ja i Bóg jesteśmy sami nocy tej wspiął się wzwyż za pomocą przyprawiającego o dreszcz falsetu. Michał Klauza ze swej strony zarysował przebieg tego dzieła na podobieństwo rozległego fresku, w którym ekspresjonistyczna egzaltacja przenika się z impresjonistycznym zachwytem, a kulminacje nie tracą na swym wyrazie, mimo że nie są ogłuszające. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||