

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościSascha Goetzel i „Piąta“, wenecka
Strona 3 z 4
Dotyczyło to chociażby otwierającej trąbki, a potem pozostałej blachy. W zakończeniu drugiego ogniwa Stürmisch bewegt, do którego odwoła się Dmitrij Szostakowicz w swojej Piątej, wejściom drzewa na tle harfy brakowało wyrównania rytmicznego i dynamicznego, co udaremniło efekt wygasania muzycznej akcji. Wszelako zamykającej kodzie pod względem agogiki, a więc zwolnień i przyspieszeń, nie sposób odmówić prawdziwej brawury. Pewien zawód wynikał być może z nadmiernie rozbudzonych oczekiwań po pierwszej części wieczoru, kiedy mieliśmy do czynienia z autentyczną kreacją artystyczną znacznej miary.
Jako solistka w Koncercie skrzypcowym e-moll op. 64 Felixa Mendelssohna wystąpiła bułgarska skrzypaczka Lija Petrowa. Bardzo często wykonanie utworu poprzedzającego wielką formę symfoniczną traktuje się ulgowo jako wprowadzenie dopełniające koncert. Tym razem było inaczej.
Był to równoważny punkt programu, mimo nieporównywalnych proporcji czasowych. Utwór Mendelssohna stanowi połączenie klasycznej dyscypliny formalnej z romantycznymi uniesieniami, do których w pełni odnosi się oznaczenie z pierwszego ogniwa, a mianowicie "appassionato" czyli namiętnie. Kompozytor dla zapewnienia zwartości i jednorodności utworu płynnie połączył ze sobą trzy części koncertującego cyklu grane attaca. Czyżby pomysł ten zainspirował Richarda Wagnera, który podobnie postąpił w Holendrze tułaczu i w Złocie Renu? Wykonanie to od pierwszych taktów z charakterystycznym wejściem skrzypiec na tle orkiestry elektryzowało, nie miało bowiem słabych punktów. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||