

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościCzy liturgia może być spektaklem?
Strona 2 z 3
Paul McCreesh cyzelował bowiem poszczególne detale (eteryczna artykulacja kwintetu smyczkowego w Hostias i Lux æterna, czytelne przeprowadzenie fugi w Sanctus z accelerando w pozornie chaotycznym stretto), zarazem nie gubiąc z „punktu słyszenia“ konstrukcji całości, a przy tym operował umiarkowanymi tempami dzięki czemu dane było wyjść poza codzienny czas i spojrzeć poza bezkresny horyzont zwany Absolutem (Václav Havel).
Co prawda ta orkiestra i ten chór mogłyby zagrać to dzieło i bez dyrygenta, mając je opanowane już do perfekcji. Jak sięgam pamięcią świetne wykonania pod batutami JERZEGO KATLEWICZA, ROLANDA BADERA, Krzysztofa Pendereckiego (tu mała złośliwość, ponieważ poprzedniego dyrygenta nazwał „chórmistrzem z Berlina“), Alaksandara Chumały.
Zapowiadało się, że będziemy mieć do czynienia z kreacją artystyczną na dużą skalę, ponieważ gwarantował to polski wkład w wykonanie (zespoły Filharmonii Krakowskiej) i angielski dyrygent. Niestety, czar częściowo prysł wraz z pierwszym wejściem kwartetu solistów w Kyrie elejson, poza trzydziestoletnim basem Williama Thomasa o znacznej urodzie wokalnej. Tenor Attilio niezbyt pewnie zaintonował początkową frazę, a rozwibrowany sopran po prostu brzmiał momentami kuriozalnie. Na dodatek nie tworzyli zgranego ansamblu pod względem barwy głosów, co szczególnie odczuwalne było, gdy występowali jako wszyscy razem. A przecież w tym Requiem znaczna część epizodów należy właśnie do solistów. Trudno potem przekonać się do bardziej udanych stron występu po pierwszym uczuciu zawodu. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||