

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościNoworoczne nowinki a za oknami śnieżyca
Strona 1 z 2
Nowy Rok został zainaugurowany wspaniałym przemówieniem Donalda Tuska na uroczystym otwarciu w Teatrze Wielkim w Warszawie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Słuchając płynących prosto z głowy słów Premiera i obserwując jego trudne zmagania z naszą rzeczywistością polityczną, jeszcze raz upewniłem się jako wyborca i obywatel, że to właśnie On powinien w rozpoczętym właśnie roku zostać prezydentem Rzeczypospolitej. Wśród wielu przemawiających za tym argumentów wynika to również z kalendarzowego pokolenia.
Moi młodsi idole: Radosław Sikorski (inteligentny taktyk), Rafał Trzaskowski (skuteczny i przedsiębiorczy), Szymon Hołownia (błyskotliwy wizjoner), wśród ogromu zadań które wykonują ku chwale Ojczyzny, niechby odczekali najbliższe kadencje, a później również na nich przyjdzie czas, co przewiduję w imieniu milionów zapatrzonych w nich zwolenników.
Na inauguracji również zabrał głos przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa (z kartki), przekazując nam wiele z serca płynących słów. Nasz hymn narodowy, fragment finału IX Beethovena (Oda do radości) oraz wokalizy w utworze Radzimira Dębskiego wykonał perfekcyjnie chór Opery Narodowej, złożony z większości leciwych już śpiewaków i zaawansowanych wiekowo śpiewaczek, co widać było za sprawą złośliwych telewizyjnych kamerzystów. Zapowiadała – jak zwykle w takich lukratywnych okolicznościach – Grażyna Torbicka, wyglądająca nieco młodziej niż chór, ale tym razem roznegliżowana od pasa w górę.
Po przemówieniach, dostojni goście zmuszeni byli wysłuchać ciągnącego się grubo ponad godzinę utworu skomponowanego na tę okazję przez Radzimira Dębskiego, pseudonim Jimek (syna Krzesimira i piosenkarki Anny Jurksztowicz). Świetnie grająca pod jego dyrekcją orkiestra Opery Narodowej pokonała tą hałaśliwą, dźwiękowo mało oryginalną, przepełnioną nadmiernymi efektami perkusyjnymi kompozycję, wywołując grzecznościowe tylko brawa mimo, że zapowiadano ją jako muzykę „opowiadającą o polskiej tożsamości” (sic!).
Ciekawe, kto wpadł na tak niefortunny pomysł, mając w obliczu Europy do dyspozycji muzykę Chopina, Moniuszki, Szymanowskiego, Pendereckiego, Lutosławskiego czy Kilara. Z tej twórczości któryś z naszych wybitnych dyrygentów np. (Antoni Wit lub Jacek Kaspszyk) ułożyliby stosowne potpourri z udziałem takich rozpoznawalnych na świecie gwiazd jak Aleksandra Kurzak, Piotr Beczała, nie mówiąc już o naszym dobru narodowym Krystianie Zimermanie, który po latach milczenia zachwycił nas noworocznie telewizyjną rozmową z Moniką Olejnik. Gdyby natomiast zagrał na inauguracji polskiej prezydencji, zwróciłoby to – ani chybi – uwagę całego świata. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||