

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościAndegaweńska i Romańska z Krakowa
Strona 1 z 2
Takie dwie Jadwigi ma w swej bogatej historii nasza dawna stolica. Będąc przeżarty żargonem operowym, tak od lat postrzegam wielkość i dokonania królowej Opery Krakowskiej Jadwigi Romańskiej, obok – w mojej operowej jaźni – Jadwigi Andegaweńskiej, polskiej królowej z końca XIV wieku (zgadzam się, trochę ryzykowny pogląd!). W międzyczasie, a nawet obecnie urodziło się zapewne pod Wawelem wiele wspaniałych Jadwig, ale te dwie są dla mnie wielowiekową artystyczną klamrą Krakowa.
Obie przybyły z dość daleka; Andegaweńska aż z Budy, aby objąć tron po swym ojcu Ludwiku Węgierskim i poślubić Władysława Jagiełłę. Romańska z Maczek (to obecnie dzielnica Sosnowca), gdzie się urodziła i wykształciła wokalnie w katowickiej Wyższej Szkole Muzycznej w klasie prof. prof. Ireny Faryszewskiej i Stanisławy Argasińskiej.
Jej kapitał do objęcia operowego tronu w nieistniejącej jeszcze Operze Krakowskiej (1954) był nader skromny. Niewielki liryczny początkowo głosik, niepokaźna, skromna dziewczęca postura oraz szlachetna, ale prowincjonalna obyczajowość i nawyki – oto z czym startowała w profesji operowej śpiewaczki.
Ale towarzyszył temu wszystkiemu upór, pracowitość, niezwykła muzykalność, inteligencja w odczytywaniu odtwarzanych postaci, ujmujący wdzięk zarówno na scenie, jak i w życiu prywatnym i wreszcie ambicja dokonywania rzeczy niemożliwych.
Już na etapie dyplomowym dzięki zaawansowanej technice śpiewu powiększyła wolumen głosu, perfekcyjnie opanowała technikę koloraturową i wzmocniła jego nośność, co zaprezentowała otwierając partią Gildy w Rigoletcie dzieje Opery Krakowskiej. Już wtedy zaczynano nazywać ją polską Gildą stulecia, choć wkrótce przyszły nowe role, których podczas trzydziestu sezonów królowania w Operze Krakowskiej było aż 37! Po raz pierwszy widziałem ją śpiewającą Mimi w Cyganerii. Wkrótce potem była Rozyną w Cyruliku sewilskim, Gildą w czarno-białej transmisji Rigoletta i Hanną w Strasznym dworze. Jej wręcz karkołomnym wyczynem wokalnym było wykonanie w tym samym spektaklu Olimpii (koloratura) Giulietty (dramatyczna), Antonii (liryczna) i Stelli (rola mówiona) w Opowieściach Hoffmanna Offenbacha, czego przed nią dokonała tylko legendarna Ada Sari, a po niej tylko Urszula Koszut.
W jej różnorodnym wokalnie repertuarze znalazły się takie dzieła jak Don Pasquale, Lacmé, Traviata, Faust, Wesele Figara, Cosi fan tutte, a w finale kariery nawet tytułowa Madama Butterfly i Tatiana w Eugeniuszu Onieginie. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||