

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościNie dać zabetonować nienawiści
Strona 2 z 3
Wyrugowano dwa lata temu dokumentnie wszelką „rosyjskość” z repertuarów teatrów, filharmonii, oper, programów radia i telewizji. Pionierką takiej postawy była i jest znakomita śpiewaczka o korzeniach polsko-ukraińskich, Olga Pasiecznik, która już w 2014 roku oświadczyła i słowa dotrzymuje, że nic co rosyjskie nie przejdzie przez jej usta, żaden Czajkowski, Rachmaninow ani Szostakowicz, nie będzie Prokofiewa, Rimskiego-Korsakowa ani Borodina. Będzie natomiast śpiewać po ukraińsku, po polsku, po francusku, włosku, angielsku itd.
A tutaj w spektaklu Niesamowita słowiańszczyzna, pokazywanym na festiwalu OFF Rzeszów, na scenę wychodzą Białorusin, Rosjanka i Ukrainka – Henryk Mazurkiewicz, Katya Egorova i Tati Lemesheva. Śpiewają w tych trzech językach, opowiadają o swoich uczuciach względem siebie, o przywiązaniu do krajów urodzenia, do mowy ojczystej, do ziemi, rodziny i obyczaju. Oczywiście wyrażają też uznanie i ogromną wdzięczność do Polski, polskiego społeczeństwa za gościnę i pomoc, ale wciąż podkreślają nasze słowiańskie braterstwo.
Niezwykły argument na rzecz białoruskiej mowy wytacza Henryk cytując Mickiewicza – tego od „Litwo, ojczyzno moja”, który urodził się w białoruskim Nowogródku. On to na marginesie jakiejś kartki dopisał ręcznie po białorusku zabawny rymowany aforyzm łączący Sąd Ostateczny i miejsce gdzie kończą się plecy. Widać najwyraźniej, że coś z ludowych mądrości „tej ziemi” u naszego wieszcza zostało, tak samo jako niewyczerpana wiązka pięknych melodii w głowie Stanisława Moniuszki urodzonego w Ubielu. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||