

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościMoniuszko kosmopolityczny
Strona 2 z 2
Co do solistów realizujących partie wokalne na nagraniu zdecydowanie wyróżniają się panowie. Rewelacją wokalną i dramaturgiczną jest meksykański baryton German Olvera w roli Dżaresa. W pełni zidentyfikował się z postacją starego ojca głównego amanta, człowieka nie w pełni świadomego sytuacji i zagrożenia, hołdującego tradycyjnym normom etycznym. Bardzo dobry, spełniający wymogi włoskiej szkoły wokalnej jest młody tenor z Kostaryki David Astorga, wykształcony w Europie i tu rozwijający swoją karierę. Jego głos bardzo dobrze pasuje do roli Idamora. Dobrym tenorem jest tym razem umieszczony w drugoplanowej partii Ratefa Matheus Pompeu, pamiętny Jontek z nagrania Halki pod batutą Fabio Biondiego. Nie można też wiele zarzucić kapłanowi Akebarowi w wykonaniu Alekseya Bogdanova, urodzonego na Ukrainie, amerykańskiego barytona, który tutaj został obsadzony w roli basowej. Słychać tę zmianę rejestru w najniższych dźwiękach przypisanych Akebarowi, ale technika nagraniowa sprawnie niweluje takie niedostatki. Wreszcie główna rola żeńska przypadła Marcie Torbidoni.
W trudnej roli Neali spisuje się bardzo dzielnie, jest pełna przejęcia i dramatyzmu, wykazuje się też odpowiednią muzykalnością, choć głos jej nie należy do kryształowo czystych. Można w nim usłyszeć niewielki przydźwięk, być może wynikający z siłowego podchodzenia do górnych rejestrów. W każdym razie do kreacji Teresy Żylis-Gary, też znanej z nagrania, ta śpiewaczka nie dotarła. Na szczęście żaden ze śpiewaków nie mógł zrzucać odpowiedzialności za wokalne kłopoty na wyboisty polski język. Polski chór z Białegostoku bezproblemowo przyswoił włoskie libretto, znakomicie znaleźli się w partiach solowych instrumentaliści Europa Galante, zwłaszcza artysta wykonujące jak zwykle u Moniuszki odpowiedzialne sola wiolonczelowe, a również grający na instrumentach dętych, klarneciści, oboiści itd. Ostatnia refleksja dotyczy serii płyt z operami Moniuszki wydanymi przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Tej wspaniałej inicjatywie można tylko przyklasnąć, choć na horyzoncie być może rysują się chmury. Po wykonaniu i nagraniu Strasznego dworu odezwało się sporo głosów krytycznych, a to z powodu stylistycznych „nowinek” w ujęciu dryrygenta, a to w wyniku problemów językowych obcokrajowców, którym powierzono czołowe role. Wydaje się, iż integralność zdecydowanie polskiego dzieła została tu wystawiona na próbę, co z jednej strony dobrze, bo Moniuszko zostaje „umiędzynarodowiony”. Z drugiej strony dla wielu osób język polski jest świętością, zaś jego kaleczenie świętokradztwem. Na wesoło traktował tę sprawę Wiesław Ochman przywołując słowa Stefana, z którym nikt poza 100-procentowymi Polakami nie jest sobie w stanie poradzić: „Baczność Stefanie, wszak się przyrzekło żyć w bezżennym stanie”. Boimy się właśnie o tę szeroko pojętą językową „bezżenność” artystów spoza Polski. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||