

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości20 palców i 4 nogi
To co wyróżnia na tle innych płytę z utworami organowymi na 4 ręce jest właśnie udział dwóch wykonawców, którzy zasiadają do jednego instrumentu. Na okładce płyty wydanej przez Acte Prealable widzimy nowy, wspaniały, klasyczny stół do gry z trzema klawiaturami ręcznymi i jedną klawiaturą pedałową. Nie pokazano artystów, którzy musieli wspólnie zmieścić się na ławeczce, jeden z prawej, drugi z lewej strony. Na okładce w dolnym rogu jest nazwa tego zespołu Polish Organ Duo. Są też nazwiska organistów – Karola Gołębiowskiego i Vincenta de Pol. Nie wiemy, jak przebiegała współpraca między artystami, komu przypadały górne rejestry, komu dolne. Z jednej strony taka sytuacja nie stanowiła w muzyce nic szczególnie rzadkiego, bo głównie dla celów towarzyskich powstała obszerna literatura fortepianowa na 4 ręce pozwalająca wykonywać utwory lub transkrypcje np. dzieł orkiestrowych do wykonania w takich miejscach gdzie był tylko jeden instrument, a grono słuchaczy czekało na okazję poznania kompozycji w brzmieniu zbliżonym do oryginałów. Grając utwór na cztery ręce można było dokonać rekonstrukcji dzieła dosyć gęsto zinstrumentowanego, przekazującego do naszych uszu jednocześnie nie 10 rożnych dźwięków ale nawet 20-tu.
Granie na 4 ręce było swego czasu ulubionym zwyczajem par narzeczeńskich, okazją do sympatycznego, kulturalnego zbliżenia się, a przy okazji wykazania się osiągniętym poziomem umiejętności pianistycznych. Zdarzało się bowiem, że lepszym wirtuozem był grający po prawej stronie, a siedzący na lewo od niego dodawał tylko prostszy akompaniament basowy. Okazja do grania na 4 ręce bywała też okazją do bardziej lub mniej wybrednych dowcipów, co prezentuje w internecie duńsko-amerykański pianista-komik Victor Borge. Również polski założyciel Filharmonii Uśmiechu Waldemar Malicki opowiadał z humorem, że woli grać lewą ręką niż prawą, którą może bez obawy objąć siedzącą przy nim niewiastę. Ale dosyć żartów. Płyta z utworami organowymi na 4 ręce zawiera wyłącznie oryginalne kompozycje na dwóch wykonawców, choć zaznacza się w dołączonej broszurze, że istnieje również spora literatura rozmaitych opracowań mniej lub bardziej popularnych transkrypcji znanych utworów. To co słyszymy na nagraniu dopiero po pewnej chwili ujawnia swoją gęstość fakturalną, organy brzmią masywnie, ujawniają pełnię brzmienia rozmaitych rejestrów. Wśród kompozycji takich twórców jak Bedard, Merkel, Rutter, Bret i Garonyi znalazła się też kompozycja w pewnym sensie humorystyczna Sonate parisienne współczesnego twórcy Juliena Breta, zawierająca wiązankę różnych popularnych melodii granych, tańczonych i śpiewanych w stolicy Francji w końcu XX wieku. Obaj organiści, którzy mają za sobą edukację muzyczną odebraną w Polsce, znani są zarówno z występów solowych, jak i jako duet organowy. Zdobyli już spore uznanie w kraju i za granicą, jako dosyć rzadki, oryginalny skład wykonawców. Posiadają też w repertuarze sporo transkrypcji własnego autorstwa przybliżających słuchaczom muzykę instrumentalną od renesansu do współczesności. Warto też zauważyć, że omawiana płyta została nagrana na nowych organach w zbudowanym w końcu XX wieku kościele p.w. Ofiarowania Pańskiego na warszawskim Ursynowie. Ten świetny instrument zbudowany przez firmę organmistrzowską Zych z Wołomina wyróżnia się bardzo ciekawym, soczystym brzmieniem, a przy tym zastosowano w nim po raz pierwszy w Polsce unikalne rozwiązania technologiczne. Brzmienie instrumentu pomagał zaprojektować właśnie prof. Karol Gołębiowski. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||