

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościBałtyk łączy operowo
Strona 1 z 6
Rozmowa Joanny Tumiłowicz z Tomaszem Koniecznym, śpiewakiem operowym, bas-barytonem, dyrektorem artystycznym Baltic Opera Festival
Czy Pańskie przygotowanie dramatyczne i teatralne nie skłania również do reżyserowania spektakli, choćby na zainicjowanym przez Pana festiwalu? Reżyserowanie było jednym z moich największych marzeń jeszcze w dzieciństwie. Jako 18-latek zacząłem studia aktorskie w Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, ale jeszcze wcześniej brałem aktywny udział w różnych wydarzeniach parateatralnych jako harcerz, instruktor harcerski czy wręcz młody opozycjonista. Uważałem teatr za miejsce magiczne, a w harcerstwie najbardziej interesowały mnie te zabawy i gry, które miały charakter parateatralny. Od wielu lat zasadniczym problemem był i jest kompletny brak czasu.
Jako interpretator partii wagnerowskich, podobnie jak moi zacni koledzy posiadam kalendarz występów wypełniony na kilka lat do przodu. A jednak zaryzykuję twierdzenie, że dzięki ubiegłorocznej sopockiej premierze nieco zbliżyłem się do realizacji młodzieńczych marzeń opracowując koncepcję reżyserską spektaklu Latającego Holendra w Operze Leśnej. Wprawdzie na ostateczne doglądanie realizacji spektaklu i na zaśpiewanie roli tytułowej nie starczyło wówczas czasu. Występowałem wtedy i próbowałem w Bayreuth. Zadanie świetnie zrealizowało dwoje reżyserów – Barbara Wiśniewska i Łukasz Witt-Michałowski. Potrafili stworzyć taką atmosferę jaką sobie wyobrażałem myśląc o Holendrze. Jestem z nich bardzo dumny, szczęśliwy i bardzo im wdzięczny. Ja się z tą naszą inscenizacją Holendra absolutnie identyfikuję. Bardzo liczę na to, że kiedyś jeszcze uda mi się zrealizować moje reżyserskie marzenia.
Zapytam jeszcze o wpływ Pańskich kwalifikacji dramatyczno-aktorskich na rozwój kariery scenicznej w operach Ryszarda Wagnera. Czy przydały się? Z pewnością. Umiejętności aktorskie i dobre operowanie głosem jednak nie wystarczą by silnie zaznaczyć swoją obecność na scenie. Nie wystarczy być słyszalnym i wyrazistym, bo w dziele operowym ważny jest przede wszystkim kunszt muzyczny. Aktorskie środki wyrazu bardzo pomagają, a podejście do występu na scenie dramatycznej czy operowej jest podobne. Umiejętności aktorskie jakie nabyłem w szkole filmowej na samym początku trochę mnie dezorientowały, bo na studiach zwracano większą uwagę na drobne gesty, które są adekwatne w filmie. Odczułem to podczas swego debiutu na scenie Opery w Poznaniu, gdzie występowałem w Weselu Figara Mozarta oraz potem w Operze w Lipsku, gdzie powierzono mi partię Kecala w Sprzedanej narzeczonej Smetany. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||