

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPod okiem kosmosu – „Lohengrin” z MET
Strona 4 z 5
Aliści w trzecim akcie okazało się, że artysta nie chciał forsować głosu przed sceną poślubną z Elzą, a zwłaszcza końcowym monologiem In fernem Land (W dalekim kraju), zaśpiewanym nie tylko ze znaczną dozą ekspresji, ale i muzykalnością, z odwołaniem się do szerokiej palety odcieni dynamicznych. A także wyniesionej z bel canta umiejętności prowadzenia kantyleny.
Wszystkiego tego oczekiwał sam kompozytor, pod koniec życia spędzający zimy we Włoszech i stykający się z tamtejszą szkołą śpiewu. Reżyser najwyraźniej zaniedbał pracę z artystą, ponieważ wydawał się on nieco bezradny na scenie, odwołując się do operowych manier w rodzaju kładzenia dłoni na sercu czy ułatwiającego śpiew szerokiego rozkładania ramion.
Mocnym i nośnym basem wyróżniał się i cieszył ucho Günther Groissböck w roli króla Henryka Ptasznika, który przydał tej partii większe znaczenie niż posiada ona w partyturze. Podobnie było w przypadku Briana Mulligana, który w pełni sprawdził się w odpowiedzialnej roli Herolda, czego zazwyczaj się nie dostrzega. Na tym tle dość blado, jak na demoniczną postać przystało, zaznaczył się baryton Jewgienija Nikitina, co artysta z powodzeniem rekompensował profesjonalnie opanowanymi środkami aktorskimi. Obydwie odtwórczynie ról kobiecych należą do wagi ciężkiej. Śpiew Tamary Wilson w partii Elzy odznacza się muzykalnością, subtelnością artykulacji i eterycznymi pianissimo. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||