

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Gerard Wilk opisany
Strona 2 z 2
W latach dziewięćdziesiątych znając marzenia Gerarda o reżyserii operowej, zaprosiłem go do Warszawy. Po przyjeździe dowiedział się, że mam w planie francuskojęzyczną realizację Werthera Julesa Masseneta. Po konsultacji z zaprzyjaźnioną Anną Bessand Massenet – wnuczką kompozytora, postanowiłem zaproponować Wilkowi reżyserię tego przedstawienia, czego – jak się okazało – z napięciem oczekiwał. Poprosił, aby scenografem był jego francuski przyjaciel Jean Jacques Le Corre. Powstał piękny spektakl, którego niestety już nie widziałem z powodów, które najlepiej znał ówczesny nieszczęsny minister Kazimierz Dejmek. Natomiast ja dowiedziałem się wtedy o okrutnej, szybko postępującej chorobie Gerarda.
W rok później na cmentarzu Pere Lachaise żegnałem go w imieniu polskiego środowiska baletowego mową tym trudniejszą, że w języku francuskim, wobec licznych przybyszów z całej Europy, aby wiedzieli czym dla nas była strata tego wielkiego artysty, wspaniałego tancerza i serdecznego przyjaciela.
Urnę z prochami odebrał Jean Jaques Le Corre i egoistycznie uniósł ją do swej posiadłości w La Piserot, gdzie dotąd się znajduje. Tak więc nie można zapalić świeczki na grobie Gerarda w Polsce. O tej delikatnej sprawie Zofia Rudnicka nie wspomina w swej książce, ale dla wielu z nas nie jest to sprawa zamknięta. Zofia Rudnicka ofiarowała Gerardowi pośmiertny dar przyjaźni, pamięci, wspomnienia i interesujące omówienia jego dzieciństwa, młodości, lat szkolnych, kariery i popularności w Polsce, wielkich sukcesów niemal na całym świecie, niezwykłości zatańczonego repertuaru, działalności pedagogicznej, kontaktów towarzyskich, zainteresowań pozabaletowych i życia osobistego.
Pani Zofio! Z takim talentem, fantazją i znajomością rzeczy, należy zająć się kolejnymi postaciami, którzy istnieją już tylko w coraz bardziej zawodnej pamięci ludzkiej i coraz bardziej rozproszonych dokumentach. Gerard Wilk został wspaniale opisany. Teraz kolej na Witolda Borkowskiego, Jerzego Gogóła, Zbigniewa Kilińskiego, Witolda Grucę, Zbigniewa Koryckiego, Stanisława Szymańskiego, Eugeniusza Jakubiaka, Bronisława Kropidłowskiego, Feliksa Malinowskiego i Ireneusza Wiśniewskiego.
Sami mężczyźni, bo niemal wszystkie mistrzynie polskiego baletu nadal żyją, i … oby jak najdłużej!. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||