

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
„Porgy and Bess” tym razem w La Scali
Strona 2 z 2
Wróciłem do kraju. W Łodzi znalazłem grupę czarnoskórych studentów godzących się jedynie statystować, bo śpiewać ani tańczyć po prostu nie umieli. Z Berlina obiecano przysłać murzyński chórek występujący w nocnych lokalach, a z Monachium czarnych solistów, śpiewających wszakże jak wrony po grypie. W międzyczasie w zespole łódzkiego Teatru Wielkiego pojawił się ciemnoskóry, przystojny baryton Rafał Songan, który mógłby z powodzeniem zaśpiewać Crawna. No ale to tylko tyle. Nikt temu utalentowanemu artyście nie zabraniał kreowania białoskórych postaci w Carmen, Traviacie, Strasznym Dworze, Trubadurze czy Fauście. Nie mając w naszym kraju – co zrozumiałe – odpowiednich wykonawców zarzuciłem pomysł wprowadzenia Porgy and Bess do polskiego repertuaru. Minęły lata, aż tu przed kilkoma miesiącami nowy dyrektor La Scali Alexander Pereira ogłosił zamiar wystawienia tego dzieła w Mediolanie. Ono już kilkakrotnie pojawiało się w Europie. Bodaj po raz pierwszy było to w roku 1956. Zespół Everyman Opera z Nowego Jorku podczas europejskiego tourneé pokazał je dwukrotnie w Polsce; w Warszawie i Katowicach. Na widownię Teatru Śląskiego dostałem się wtedy jako kilkunastoletni gapowicz w niebywałym ścisku ludzi, którzy po raz pierwszy chcieli zobaczyć z bliska coś amerykańskiego. To było przedstawienie rewelacyjne, dalekie i odmienne od ówczesnych naszych spektakli w klimacie realizmu socjalistycznego pomieszanego z estetyką radziecką i bogoojczyźnianą tradycją. Wśród czarnego tłumu artystów amerykańskich występowała wówczas młodziutka Leontyne Price, późniejsza gwiazda wszystkich największych teatrów operowych świata. Wkrótce potem berlińską premierę dał Walter Felsenstein w Komische Oper, a po nim w roku 1970 jego uczeń i następca Götz Fredrich. Teraz ten owiany legendą egzotyczny i podniecający spektakl prezentuje mediolańska La Scala. Z moich informacji wynika, że na jedno z pięciu spektakli między 17 a 22 listopada sporą ilość miejsc zdobyła łódzka Agencja Grand Tour. Z tymi którzy zdążą je wykupić spotkamy się na widowni tego najwspanialszego teatru świata. Będę tam na pewno! Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||