

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Zderzenie pokoleń u Zanussiego i Waydy
Strona 2 z 2
Tego rodzaju cechy nie występują w Tataraku Andrzeja Wajdy z roku 2009, opartego na opowiadaniu Jarosława Iwaszkiewicza. Zderzenie pokoleń polega tutaj na tym, że matka dwóch synów poległych w Powstaniu Warszawskim po latach nawiązuje romans z ich rówieśnikiem, poznanym przypadkowo młodzieńcem, który wkrótce tonie w rzece, podczas próby narwania swej partnerce tataraku.
Ten rozgrywający się w małomiasteczkowej atmosferze romans wzbogacony został obsadowymi kreacjami Krystyny Jandy w roli Marty, tragicznego młodzieńca Bogusia K. w interpretacji dwudziestokilkuletniego Stefana Sajdy (ciekawe, jakie są losy tego aktora po tym debiucie). Obsadę uzupełniają drugoplanowe postacie Przyjaciółki (wybitna i wzruszająca – bo ostatnia - rola Jadwigi Jankowskiej – Cieślak), doktora – męża Marty (Jan Englert, jak zawsze znakomity) i Julia Pietrucha – urocza Halinka. W dialogach Marty z Bogusiem aż nadto dominowało zderzenie pokoleń usankcjonowane różnicą wieku, pochodzenia socjalnego, problemów osobistych, czyli wątków zderzeniowych, na których można by zbudować jeszcze o wiele bogatszą narrację.
Fantazja twórcza Andrzeja Wajdy pozwoliła zadedykować Tatarak zmarłemu 8 miesięcy przed rozpoczęciem produkcji Edwardowi Kłosińskiemu, wybitnemu operatorowi filmowemu, który przez wiele lat współpracował z Wajdą, m.in. przy Ziemi obiecanej i Człowieku z marmuru. Stąd w prologu filmu autobiograficzny, autorski monolog Krystyny Jandy, którym w tak mistrzowski sposób uczciła pamięć Męża, dając przy tym podwójną, wspaniałą kreację i przypominając, jak ważną i istotną rolę odgrywała zawsze współpracując na ekranie z Andrzejem Wajdą.
Oto garść impresji po telewizyjnym obejrzeniu – niby to zbiegiem okoliczności – dwóch wybitnych, a jednak marginalnych dzieł polskiej kinematografii. Analizując dorobek twórczy Krzysztofa Zanussiego, a zwłaszcza filmy Andrzeja Wajdy w dniach Jego setnej rocznicy urodzin dochodzę do wcale nieodkrywczego wniosku, że mamy w naszych czasach co najmniej dwóch (a może i więcej!) wybitnych na miarę międzynarodową twórców filmowych. Wprawdzie niepodobnych do siebie, ale jakże intensywnych i zachwycających.
W dawniejszych środowiskach sztuki lirycznej mówiło się, że interesujących reżyserów operowych powinniśmy szukać również wśród twórców filmowych. Sam kilkakrotnie tak uczyniłem i nie pożałowałem! Może więc jest jeszcze czas, aby w tej sprawie udać się do Krzysztofa Zanussiego? Proszę, spróbujcie… sugeruję w ramach zderzenia pokoleń dyrektorów polskich teatrów operowych. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||