

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Co w wiosennej trawie piszczy…
Strona 2 z 2
Przed kilkoma dniami zadzwoniła moja wieloletnia współpracownica Agnieszka Nagórka – dyrygentka, która przełamała we mnie niewiarę i ostrożność do profesji dyrygenta w wydaniu kobiecym. Licząc wstecz, jest ona dyplomantką Antoniego Wita, którego dyrygowania wyuczył Henryk Czyż, będący wychowankiem Waleriana Bierdiajewa. Tak więc Agnieszka w sztuce posługiwania się batutą jest prawnuczką tej wybitnej postaci polskiej sztuki operowej ubiegłego stulecia. Potwierdziła to swą kreatywnością, umiejętnością pracy z zespołami, a przede wszystkim talentem muzycznym i precyzyjną techniką dyrygencką. Okazuje się, że podjęła decyzję kandydowania na stanowisko szefa artystycznego Opery na Zamku w Szczecinie. Zapytana o powód powiedziała, że jest to instytucja i orkiestra z którą najlepiej się jej współpracowało, jak sięga pamięcią. Udzielam rekomendacji, będąc – jak nikt inny – pewnym, co polecam i o czym mówię!
Z Łodzi otrzymałem wiadomość, że w każdą niedzielę o godz. 13 w sali Teatru Komedii Impro przy ul. Piotrkowskiej Off można usłyszeć i zobaczyć wybitną pianistkę Lenę Ledorff, mistrzowsko grającą Chopina i nie tylko. Artystkę tę poznałem podczas ubiegłorocznego pobytu w artystycznej wiosce Janowo, gdzie słuchałem jej recitalu. Mamy do czynienia z wirtuozką śmiało rozszerzającą swe prezentacje poza sztywny recitalowo – filharmoniczny sposób wykonywania repertuaru, mieszając go z jazzem, improwizacją i interpretacją daleką od zwyczajowych standardów. Wielokrotnie słyszano ją w Pradze, Bratysławie, Paryżu, Budapeszcie, Toronto, Ottawie, Montrealu, Kijowie, Rydze, Tallinie i St. Petersburgu, gdzie wprawdzie się urodziła, ale od 30 lat mieszka w Polsce i z Putinem nie ma nic wspólnego. Mój zachwyt nad postacią i sztuką tej rosyjskiej artystki niechże będzie przejawem poglądu, że zjawiska polityczne nieraz dzieliły nas, dzielą i zapewne będą dzielić. Ale w dziedzinie kultury, sztuki, a zwłaszcza muzyki w aspekcie twórczym i wykonawczym powinny nas łączyć, gdyż Polacy pozostają rozmiłowani w twórczości Czajkowskiego, Prokofiewa czy Szostakowicza, a Rosjanie pałają niezmiennym szacunkiem do naszego Chopina, Moniuszki czy Szymanowskiego.
Tymczasem wybieram się w najbliższą niedzielę do Łodzi, aby zobaczyć i usłyszeć Lenę Ledorff, która stanowi symbol wartości cenniejszych od tego, co dzieje się obecnie między politykami rosyjskimi a resztą świata i co wyrabia – miejmy nadzieję – chwilowa postać, jaką jest Wladimir Putin. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||