

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Odszedł Jerzy Stuhr. Strach umierać...
Strona 2 z 2
Natomiast na ogół w pozytywny sposób wywiązali się ze swych zadań przemawiający na nabożeństwie w kościele św. Piotra i Pawła. Przede wszystkim rektor Dorota Segda wzruszająco pięknie i rzeczowo nakreśliła zasługi Zmarłego w dziedzinie szkolnictwa, zwłaszcza gdy był rektorem w krakowskiej PWST. Równie konkretnie przedstawił jego sukcesy na scenie Starego Teatru dyr. Waldemar Raźniak. Z elegancją i prostotą wystąpiła nowa Minister Kultury Hanna Wróblewska. Natomiast wątpliwa zarówno w formie jak i treści pozostała laudacja obecnej Marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Mądrą, pobożną, a zarazem refleksyjną homilię wygłosił kardynał Grzegorz Ryś.
Bez względu na wierzenia, poglądy, uczynki, czy nawet wypowiedzi Zmarłego, jedynym ceremonialnym, doprawdy uroczystym i godnym sposobem pożegnania umierającego Polaka jest obrzęd katolicki.
Nie oszukujmy się, każdy z nas nosi w sercu wizję uroczystości rozstania się z tym światem. U wielu wizja ta nie musi być wcale tragiczna, a nawet smutna. Ja – na przykład – chciałbym od rana spoczywać na katafalku kościoła św. Trójcy w Będzinie w atmosferze muzyki, której repertuar i nagrania pozostawię w testamencie. Po południu mogą występować na chórze śpiewaczki i śpiewacy, którzy byli solistami w teatrach, gdzie dyrektorowałem. Wyobrażam sobie te wrzaski, bo od kilkunastu lat niczym już nie kieruję, a zamierzam żyć jeszcze długo, więc i obsady z moich lat mocno się przerzedziły i postarzały. Dla ratowania poziomu artystycznego pogrzebu powinni wystąpić także młodsi, których aktualnie promuję w swoich felietonach. Byłbym wdzięczny, gdyby obecnością zaszczycili mnie również przynajmniej niektórzy czytelnicy zwłaszcza, że przemówienie przed rodzinnym grobowcem wygłoszę osobiście, aby mi nikt nad trumną byle czego nie głosił. Stosowne nagranie pozostawiam spadkobiercom, jak również mazura ze Strasznego dworu, który niech odtańczą soliści baletu z moich czasów, koniecznie w choreografii Emila Wesołowskiego.
Natomiast ani w kościele, ani na cmentarzu nie należy zakazywać bicia brawa. Kiedy rozległa się długo nie milknąca owacja na cześć Jerzego Stuhra w kościele św. Piotra i Pawła najpierw się wzruszyłem, a potem wręcz rozpłakałem. Na moim pogrzebie niech będzie tak samo. Ale czy ktoś tego dożyje ? Tak więc może jednak nie strach umierać… Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||