

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Powiem otwarcie, czego nie lubię …
Strona 2 z 2
Ten pojawia się udając zdziwionego, a dyrygent – jeśli to w Operze – najpierw pokazuje, że to nie on, tylko orkiestra w kanale, po czym obcałowuje i obślinia czołowych wykonawców.
Następnie dyrektor – nie ukrywając swoich zasług – wymienia kolejno wszystkich, przed którymi czuje swoisty respekt, bo coraz mniej zostało mu, niezbędnej w kierowaniu teatrem władzy absolutnej. A więc Urząd Marszałkowski, związki zawodowe, przychylne media, licznych asystentów, pracowników sceny, obsługę widowni, kasy biletowe, bufety, księgowość, a nawet bileterów i portierów.
Teraz dopiero, aby spowodować dodatkowe oklaski, wynoszone są kwiaty. Pół biedy, jeśli tylko czołowym wykonawcom. Ale zdarzało się, że gwiazdy dostawały tylko służbowego goździka, a tkwiąca w tylnym rzędzie chórzystka otrzymywała kopiasty bukiet, co stojące obok koleżanki komentowały: – Pani to ma chyba ogrodnika w rodzinie?! Natomiast widzowie mówili później do siebie: – No proszę, prawdziwe talenty obrzucane są kwiatami, ale dyrekcja trzyma je w chórze.
Odkąd każdy meloman posiada swoją komórkę na widowni odbywa się nieustanne fotografowanie. Najpierw w rzędach, potem na tle kurtyny, w foyer, na schodach, aby w domu pokazać znajomym, jak to się bywa w wielkim świecie.
Osobnym problemem są brawa na stojąco. Powinno się je stosować wobec zjawisk wyjątkowych, sukcesów nadzwyczajnych i artystów najwybitniejszych. Z tym jednak bywa różnie, w czym przoduje moja ukochana publiczność łódzka i poznańska. Zdarzało się, że wstawała oklaskując, zanim skończyło się przedstawienie. Tego nie krytykuję, bo to lepiej, niż by przed końcem przedstawienia wstawali, aby pójść do domu.
Czego jeszcze nie lubię? Konkursu na stanowiska dyrektorów teatrów, bo to przynosi wiele konsekwencji negatywnych i powoduje regres w uprawianiu polskiej sztuki operowej. Byłego kontratenora i pewnego klarnecisty, oraz kilku baletowych wiedźm, które w obawie o moją bezkompromisowość i ostrość spojrzenia, postanowiły zakazać mi pisania felietonów.
Ale moje dzisiejsze szczere wyznanie świadczy, że odczuwam potrzebę skonfrontowania swoich poglądów z tym, co sądzą moi czytelnicy. Zwłaszcza, że w najbliższym czasie spróbuję przedstawić to, co najbardziej lubię. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||