

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Z Sendlerową do Berlina
Strona 1 z 2
Znawcy tego gatunku twierdzą, że musical można stworzyć z każdego życiorysu, tematu literackiego, komedii, tragedii, a nawet milczenia. U nas ta forma sceniczna od lat rozwija się w Gdyni (po Baduszkowej), warszawskiej Romie (u Kępczyńskiego) i kilku innych jeszcze polskich teatrach, uprawniających jednocześnie operę, operetkę i musical, co nie pochwalam, bo ten gatunek wymaga odmiennych wokalistów i aktorów, niż opera czy operetka, nie mówiąc już o muzykach i śpiewających tancerzach.
Ostatnio najbliższy takiemu modelowi wydaje się zespół poznańskiego Teatru Muzycznego, który oczekując wybudowania nowego gmachu między Kaponierą, a Akademią Muzyczną (gdzie to jest, wie każdy poznaniak!), gra wyłącznie musicale i tak być powinno. Tylko kto zakaże maszynistom przyjeżdżających tam pociągów gwizdać i buczeć podczas natchnionych spektakli? Niech mi nikt nie opowiada że zakupione zostaną odpowiednie urządzenia wygłuszające, bo powiem ile to kosztuje i zrujnowany zostanie wyśrubowany już do maksimum koszt budowy. A poza tym stukot i gwizdy pociągów i tak będzie słychać. Ale to już temat na inny felieton…
Jedną z najodważniejszych, ale zarazem najszlachetniejszych inicjatyw dyr. Przemysława Kieliszewskiego było podjęcie przed dwoma laty pomysłu, aby powstał musical o Irenie Sendlerowej. Oto, co napisano wtedy w programie: „Gdy rozpętało się piekło II wojny światowej, Irena Sendlerowa miała zaledwie 29 lat. Już wtedy aktywnie działała na rzecz najsłabszych, pielęgnując wartości, które przekazał jej ojciec. Wiedziała, że nie może pozostać bezczynną, że musi działać. Stawiając na szali swoje marzenia, każdego dnia narażała się na śmierć, niosąc pomoc żydowskim dzieciom. Organizowała im fałszywe metryki, dbała o stałą pomoc materialną i lekarską, umieszczała u zaufanych polskich rodzin, w klasztorach i zakładach opiekuńczych. Wraz z grupą bohaterek i bohaterów, umożliwiła ucieczkę z getta kilkuset dzieciom…”
Spektakl nazwany został „Irena – dramat muzyczny”. Autorami libretta są Piotr Piwowarczyk i Mary Skinner, a piosenek – Mark Campbell. W międzynarodowym gronie twórców znajduje się reżyser Brian Kite, choreografka Dana Solimando, a tylko muzyka wyszła z pod palców talentu i wyobraźni Włodka Pawlika. Tytułową kreację stworzyła Oksana Chamerska, otoczona równie dobrymi wykonawcami licznych ról: Radosławem Elis (Adam), Anną Lasotą (Pani Grinberg), Joanną Rybka-Sołtysiak (Magda), Wiesławem Paprzyckim (William) i wielu innych, grających starców, młodzieńców i dzieci. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||