

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Próba generalna przed pogrzebem
Strona 2 z 2
Dedykowany mi urodzinowy łódzki spektakl Don Carlosa wywarł na mnie niezapomniane wrażenie. Stało się tak za sprawą Antoniego Wita, który tego wieczoru zadebiutował, prowadząc po raz pierwszy w życiu to jakże wybitne dzieło Giuseppe Verdiego. Antoni – nie ukrywając, że jesteśmy rówieśnikami – udowodnił, że debiutować można zawsze nawet mając lat 80. W swej wspaniałej karierze repertuarem operowym dyrygował jednak niezbyt często. Zapewne dzięki temu zachował szczególny kult, respekt i pieczołowitość dla sztuki lirycznej oraz współpracy z artystami operowymi. Moim marzeniem jest, aby kiedyś przyjął propozycję przygotowania dla Łodzi Tristana i Izoldy Wagnera, jeśli oczywiście zaproponuje to dyr. Nałęcz-Niesiołowski, który nie tylko promuje młodych dyrygentów, ale nie obawia się stawiać obok siebie dojrzałych, wybitnych mistrzów batuty.
Poziom wokalny i muzyczny dedykowanego mi Don Carlosa świadczy, że jest w Łodzi orkiestra i śpiewacy mogący wykonać to wagnerowskie arcydzieło. Na czele obsady stawiam basa Wołodymyra Pankiva, wykształconego w uczelniach muzycznych Lwowa i Krakowa. Jego kreacja króla Filipa II może z sukcesem być prezentowana na największych scenach operowych. Dojrzałym liryzmem sopranu, urodą głosu i popisowymi piano błyszczała Anna Wierzbicka w roli królowej Elżbiety. Tenor Dominik Sutowicz (Don Carlos) i baryton Łukasz Motkowicz (Posa) oraz Agnieszka Makówka (Eboli), to głosy piękne z perspektywą śpiewania repertuaru wagnerowskiego, jako że w Don Carlosie, ich solidne brzmienie miejscowo konkurowało z subtelnościami kantyleny. Robert Ulatowski (Inkwizytor) i Rafał Pikała (Mnich) dobrze świadczyli o jakości solistów śpiewających repertuar basowy. Grupa posłów flandryjskich złożona została aż z sześciu barytonów – studentów Akademii Muzycznej (zwykle śpiewa ich czterech), co dowodzi bogactwa narybku wokalnego Akademii Muzycznej w Łodzi. Moja urodzinowa podróż była wcale udaną próbą generalną przed uroczystościami, które będę odkładał – przyrzekam - najdalej, jak to tylko możliwe. Otoczony łódzkimi melomanami zasypywany byłem pytaniami, czy nie powróciłbym do comiesięcznych Łódzkich Warsztatów Operowych.
Tak, ale tylko wtedy, gdy obecny dyrektor uwierzy, że stanowią one najlepszą – jakże potrzebną obecnie – formę promocji Teatru Wielkiego oraz jego artystów, a Marcin Nałęcz- Niesiołowski zaprogramuje i poprowadzi je razem ze mną. Sławomir Pietras |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||