

































Galeria
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Próba generalna przed pogrzebem
Strona 1 z 2
Z tym starym przeświadczeniem teatralnym jechałem do Łodzi, gdzie we wtorek 8 grudnia zaplanowano wznowienie Don Carlosa Verdiego, poprzedzone spotkaniem z przyjaciółmi i publicznością w sali kameralnej Teatru Wielkiego. Aby przypomnieć ile mam lat, wydrukowano elegancką wkładkę do programu z unikalnym zestawem fotografii Chwalisława Zielińskiego, bez którego wieloletniej, dotąd nie wynagrodzonej należycie służby dla sztuki operowej, mnóstwo łódzkich dokonań, wydarzeń i postaci poszłoby w zapomnienie.
Wszystko to wymyślił Marcin Nałęcz-Niesiołowski, nowy dyrektor Teatru Wielkiego, bodaj jedenasty od mojego odejścia z tego Teatru (1991). Jego poczynaniom przyglądam się niezmiennie z nadzieją i sympatią. Jest jedynym znanym mi dyrygentem z dyplomem śpiewaka, niezwykle kompetentnym przy pulpicie dyrygenckim, dzielnym w zmaganiach z kierowaniem teatrem, ale pechowym, choć skutecznym – jak dotąd – w wykonywaniu swych obowiązków w Białymstoku i Wrocławiu. W Łodzi ponoć też „ma pod górkę” o czym kiedyś napiszę, jeśli trzeba będzie mu pomóc. Zrobię to nie tylko dlatego, że wyprawił mi teatralne urodziny, ale z solidarności dla trudnych, dyrekcyjnych poczynań i w trosce o losy łódzkiej świątyni operowej, dla której Opatrzność nie była zbyt łaskawa, zsyłając na nią kolejnych po mnie dyrektorów.
Spotkanie przed spektaklem było serdeczne, pełne wspomnień i komplementów dla mojej łódzkiej przeszłości i cennym dla mnie stwierdzeniem, że wytrzymałem w Łodzi na tym stanowisku aż 10 sezonów, co jest dotychczas nie pobitym rekordem. Więcej – o czym opowiadałem wzruszony – moje łódzkie dziesięciolecie uważam za najbardziej owocne z moich ponad czterdziestoletnich zmagań w kierowaniu teatrami operowymi również Wrocławia, Warszawy i Poznania. W tym ostatnim mieście, gdzie począwszy od Towarzystwa Przyjaciół Opery, Jeunesses Musicales, Polskiego Radia, Gazety poznańskiej, Tygodnika Nurt, Estrady Poznańskiej, Polskiego Teatru Tańca i Teatru Wielkiego, spędziłem ponad połowę swego bogatego życia zawodowego, ale nikt mi oficjalnie nie złożył życzeń urodzinowych.
Zrobili to tylko przyjaciele i współpracownicy na wystawnym bankiecie we wspaniałej restauracji Concordia, gdzie gospodarzami byli Anna i Piotr Voelkelowie, a uroczy program artystyczny zaaranżował dyr. Przemysław Kieliszewski. Ilość prezentów jakie otrzymałem była tak wielka, że nie będę mógł wytrzeźwieć aż do pogrzebu. Zamierzam jednak żyć jeszcze długo i po drodze przeżyję zapewne jeszcze wiele prób generalnych. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||