

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Idomeneo” Mozarta w Opéra d’Avignon
Strona 4 z 5
Dodajmy jeszcze, że, uważany za zaginionego na morzu podczas sztormu Idomeneusz, wraca tutaj do życia wynurzając się z zainscenizowanego przez reżyserską parę grobu. Ogólnie rzecz ujmując problemem tej realizacji jest to, że owe przesuwające się przed oczami widzów obrazy, często wypełnione nieczytelnymi znakami teatralnymi, nie zawsze podążają za tekstem libretta. Bardzo szybko można nawet zauważyć, że zaprzeczają zawartej w nim treści.
Bodajże najbardziej jaskrawym przykładem inscenizacyjnej niekonsekwencji jest sytuacja, w której widok walczących ze sobą Kreteńczyków i Trojan pojawia się w momencie, kiedy intonują oni pieśń na cześć pokoju. W efekcie widz przestaje już śledzić zawiłe wątki i niejasne intencje realizatorów, koncentrując swą uwagę przede wszystkim na warstwie muzycznej. W roli tytułowej amerykański tenor Jonathan Boyd przekonuje bezbłędną projekcją dźwięcznego i donośnego głosu, wyrazistą artykulacją i ekspresją sceniczną.
Nic zatem dziwnego, że już jego brawurowa aria z drugiego aktu („Fuor del mar”) wywołuje aplauz publiczności. Docenić też należy mistrzostwo Boyda w zakresie niuansowania profilu psychologicznego wzmiankowanej postaci. W jego występie pewien niedosyt pozostawiają jedynie nieprecyzyjnie realizowane wokalizy. Głos mezzosopranistki Alban Carrère, ucieleśniającej Idamantesa, syna Idomeneusza, brzmi klarownie i cechuje się wyrównaniem rejestrów, natomiast pochodząca z Austrii artystka rozczarowuje niedostatkiem wolumenu, co uniemożliwia nadanie jej bohaterowi odpowiedniego dramatyzmu. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||