

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPo obu stronach przerwy – dwie premiery Opery w Kopenhadze
Strona 5 z 5
Opera obfituje w tak charakterystyczne dla Mozarta ensemble (duety, tercety aż do finałowego oktetu), sceny chóralne są krótkie i nieistotne. Wspaniała scena balu, kiedy to na scenie pojawiają się trzy orkiestry by zagrać do tańca w trzech metrach, zostaje w Kopenhadze potraktowana bardzo poważnie, bo rzeczywiście grają trzy orkiestry umieszczone na scenie, co daje doskonały efekt stereofoniczny.
Jeżeli można mieć jakieś zastrzeżenia do reżysera, to takie, że szala przedstawienia wyraźnie przechyla się w stronę komedii (a chwilami wręcz niewybrednej farsy), mniej w stronę dramatu. Liczne sceny erotyczne są, niestety, dość często bardzo wulgarne. Raziły mnie np. w samej scenie końcowej, gdy postać Komandora pojawia się na tle złowieszczego d-mol orkiestry, nie wkraczając przez wrota do komnaty (pokoju hotelowego) Don Juana, lecz wstając z wielkiego łoża, na którym właśnie odbywała się wielka orgia z udziałem sporej ilości statystów (wydaje się, że łatwiej jest dzisiaj zaakceptować rozpustę niż obżarstwo).
Bardzo dobra obsada wokalna: Palle Knudsen jako Don Juan, Sine Bundgaard jako Donna Elwira, Morten Staugaard jako Leporello, pozwoliła również zabłysnąć młodym śpiewakom: wyśmienity młody bas, Nicolai Elsberg (Komandor), oraz studenci szkoły operowej; Tomi Punkeri (Masetto) i Jacob Skov Andersen (Don Ottavio). Do minusów przedstawienia należy zaliczyć dyrygentkę Julie Jones, ktora zdawała się zupełnie ignorować śpiewaków koncentrując się prawie wyłącznie na orkiestrze. Eva Maria Jensen |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||