

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPo obu stronach przerwy – dwie premiery Opery w Kopenhadze
Strona 4 z 5
Po dwumiesięcznej przerwie wznowiono działalność premierą Mozartowskiego Don Juana. Nie mogę się nadziwić, dlaczego przestało się używać właściwego tytułu tej opery: Don Giovanni – czyżby z obawy, że publiczność łatwiej zwabić do teatru postacią znaną i od dawna fascynującą.
Akcję przeniesiono do naszych czasów i umieszczono w hotelu – w pokojach, w recepcji, w sali bankietowej, na zapleczu. Wszystkie występujące osoby, to goście hotelowi, liczne windy stanowią idealne miejsce ucieczki przed prześladowcami, a i różnice stanu między postaciami nobliwymi a „ludem”, są łatwo wytłumaczalne na tle anonimowości turystów. W hotelu można się ukryć, tu jest się poniekąd zawsze kimś „innym”, kimś zamaskowanym.
Mozart nazwał swą operę „Dramma giocoso” – poniekąd absurdalne określenie: „wesoła tragedia”. Ale jest właśnie tak: porywcza akcja przesuwa się z miejsca na miejsce, od nastroju do nastroju: od zabójstwa do przebieranek i ucieczek. Pewne postacie (Donna Anna, Donna Elwira i Don Ottavio) reprezentują tragedię a tym samym stylistycznie operę seria, to dla nich Mozart pisze piękne i długie arie. Inne postacie (Leporello, Zerlina, Masetto) reprezentują farsę – muzycznie dominują tu melodie łatwo wpadające w ucho (aria katalogowa Leporella, serenada Don Juana, duet Don Juana z Zerliną) a ich akcja sceniczna to głównie komedia pomyłek. Sam Don Juan znajduje się niejako „poza” szablonowym stylem, tak samo zresztą jak i postać tragiczna, Komandor. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||