

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościRameau to nie ramol
Strona 3 z 3
To również istotny element przedstawienia. A soliści? Nie poznałam wcześniejszej obsady uwidocznionej na zdjęciach Grzegorza Bargieła, w dużej mierze wypełnionej artystami zagranicznymi. W dniu 27 listopada mieliśmy do czynienia z wyrównaną, ale nie zachwycającą grupą śpiewaków. Najlepsza wydała mi się Tosca Rousseau (co za imię!) w roli Télaïre.
Jej kochanek Castor – Kieran White, dobrze wyglądał, mocno śpiewał, posługując się w górnych rejestrach tenorowych ni to mikstem, ni to gardłem. Pollux w wykonaniu Kamila Zdebla, jak na bas-barytona miał słabe doły. Phoebé – Anna Werecka, Jupiter – Dawid Biwo, nie wychodzili poza szkolną poprawność. Wielki kapłan Jupitera Wojciech Sztyk – miał lepsze warunki głosowe, ale nieciekawą partię wokalną.
Dziwne wrażenie sprawiła Ingrida Gapova wcielająca się w kilka postaci, dając im wyjątkowo mało głosu, a w końcu na małej scenie WOK słychać dobrze każdego. Trochę się zraziłam do wykonania orkiestrowego podczas Uwertury zagranej smyczkami ostro, wręcz brutalnie, w sumie nieprzyjemnie, ale w dalszej części przedstawienia Orkiestra Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense pokazała, że potrafi także grać miękko, lirycznie, żeby nie powiedzieć romantycznie. Castor et Pollux to ciekawe przedstawienie z istotnym morałem miłości braterskiej w tle. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||