Przegląd nowości

Kręta droga do konkursu

Opublikowano: poniedziałek, 02, sierpień 2021 21:57

Jeden z najważniejszych konkursów pianistycznych w naszych czasach natrafił na ogromne trudności związane z szerzącą się zarazą. Przesunięcie jego organizacji o jeden rok wydawało się rozsądnym posunięciem, ale jednak nikt nie przewidywał, że COVID będzie się trzymał mocno jeszcze w 2021 roku. Upalne lato w Warszawie pozwoliło na szczęście na zorganizowanie pre-eliminacji w lipcu. Zgłosiło się ponad 500 kandydatów, którym nakazano wpłacenie 100 euro (w sumie zebrano ok. 50 tys. euro) i przysłanie prócz wymaganych dokumentów potwierdzających wiek i wykształcenie muzyczne i jeszcze dwie rekomendacje autorytetów, także nagranie wideo programu, który obowiązuje w I Etapie „dużego konkursu”, a więc dwie etiudy, nokturn, balladę lub barkarolę albo wybrane scherzo. Komisja kwalifikacyjna musiała z tego pokaźnego materiału odrzucić większość i wybrać 160 kandydatów do eliminacji w Warszawie.

 

Aleksandra Swigut 2

 

Ten etap wstępny jeszcze dwukrotnie przekładano z powodu pandemii, ale w końcu w dniach 12-23 lipca 2021 roku mogliśmy ich wszystkich wysłuchać w Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej w Warszawie. To był ogromny przegląd możliwości młodej generacji artystów fortepianu, najczęściej już znakomicie przygotowanych do zawodu pianisty. Być może zdziwić mogły nazwiska tych, którzy już w poprzednich konkursach warszawskich brali udział, a nawet otrzymywali nagrody czy wyróżnienia. Znaczy to, że magia tego „dużego konkursu” ma nieprzepartą moc i jest niezmiernie kusząca. Widać to po karierach konkursowych zwycięzców i laureatów dalszych miejsc, którzy mają dziś ustaloną markę na pianistycznym rynku. Jeśli nawet spojrzeć na skład jurorów, wśród których wielu było niegdyś laureatami tych warszawskich zmagań pianistycznych, choć żaden nie otrzymał bezkonkurencyjnie pierwszego miejsca i złotego medalu. Przyjechało, zatem ponad 150 wytypowanych wcześniej pianistów, a więc spora gromada, którą należało solidnie wysłuchać w półgodzinnym recitalu i sprawiedliwie ocenić. Z góry było wiadomo, że trzeba odsiać połowę. Tylko nielicznej garstce oszczędzono tego wysiłku – chodziło o 9 pianistów będących laureatami innych ważnych konkursów międzynarodowych. Rzecz w tym, że większość z tej liczby 150 przesłuchiwanych też było laureatami różnych zmagań konkursowych, choć wiadomo, że imprez tego typu jest w świecie setki, a wiele ma też za swego patrona właśnie Fryderyka Chopina.


W końcu wiemy, kto przyjedzie w październiku do dalszej walki o laury. Osiemdziesięciu siedmiu pianistów zostało zakwalifikowanych do XVIII Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Liczebnie dominują Azjaci: 22 Chińczyków, 14 Japończyków, 7 obywateli Korei Południowej, są też reprezentanci Chińskiego Tajpej, Tajlandii i Wietnamu. Niektórzy pianiści z USA czy Kanady też mają azjatycki rodowód. Na tym tle ekipa złożona z 16 Polaków wydaje się niewielka, chociaż przyjąć należy, że szanse „naszych” trzeba oceniać niejako „podwójnie”, bo są tu osoby z dużym doświadczeniem koncertowym i „naznaczone” Chopinem, poprzez udział właśnie w jednym z poprzednich Konkursów Chopinowskich w Warszawie, jak Aleksandra Świgut czy Szymon Nehring. Wydaje się, że jeśli oni nie trafią do grona laureatów stracą część już wypracowanej pozycji.

 

Szymon Nehring 817-532

 

Bo w końcu konkurs ma swoje prawa i wszystko może się zdarzyć. Teraz wielu z wytypowanych 82 pianistów odbiera gratulacje, a niektórzy nawet taką dyskretną ocenę w stylu „potencjalny finalista”. Z pewnością o uczestnikach poprzednich konkursów z 2010 i 2015 roku można tak powiedzieć, bo ich pozycja i umiejętności w ciągu minionego czasu zdecydowanie wzrosły – choć paradoksalnie niektórzy z takich „weteranów” nie przeszli teraz przez sito (np. Łukasz Byrdy z Polski czy Airi Katada z Japonii), nie jest wykluczone, że także w tych, którzy w Warszawie jeszcze wcześniej nie byli znajdzie się osoba aspirująca do najwyższych laurów. Po zakończeniu eliminacji pianiści, których wyniki punktowe były sumowane na pewno odczuwają rozczarowanie. Dają temu wyraz komentatorzy radiowi z II Programu PR dokładnie śledzący, tak jak jurorzy, muzyczne popisy. Do takich zawiedzionych nadziei zaliczono np. pianistę z Izraela Eilam Keshet, który grał z niesamowitą miękkością i wyczuleniem, o jakie skłonni bylibyśmy posądzać samego Chopina. Nie dostał szansy, jak jeszcze kilkoro innych zwracających uwagę swymi produkcjami. Młodsi może przybędą do nas za parę lat ponownie, Keshet już nie, bo nie jest nowicjuszem, ale warto zapamiętać to nazwisko. I niech jego nagrania z eliminacji będą jakąś nagrodą za jego udział w tym turnieju. Konkurs to również wydarzenie o charakterze sportowym. Jak donoszą organizatorzy wszystkie bilety na październik zostały wyprzedane w 2019 roku w zaledwie trzy godziny.

                                                                        Joanna Tumiłowicz