

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościZjawiskowy „Werther” Masseneta w Opéra National de Montpellier
Strona 2 z 5
Otóż ów akt pierwszy odsłania przed nami wnętrze wygodnego, mieszczańskiego i tym samym tradycyjnie urządzonego domostwa Sędziego. Jest ono zanurzone w ciepłym oświetleniu (mistrzowska reżyseria świateł Liunusa Fellboma) i ozdobione pokrywającymi wszystkie ściany tapetami, tak bardzo przecież modnymi w epoce Goethego, czyli w czasie powstania literackiego pierwowzoru rzeczonej opery. Te bukoliczne i nieco już zniszczone tapety ilustrują krajobraz sielankowej wsi i stanowią wysublimowane odbicie natury wyidealizowanej przez młodego Werthera, który zresztą jako jedyny ją ewokuje w śpiewanym tekście.
Reżyser nie zamierza zatem odtwarzać realistycznych elementów przyrody, lecz nawiązuje do efektów, jakie ona wywiera na romantyczne dusze bohaterów. Ta koncepcja znajduje później również potwierdzenie w scenie, w której Sophie śpiewa o wesołym słońcu, co ma zwrócić naszą uwagę na to, jak skutecznie rozświetla ono wnętrze i nastrój człowieka. Estetyczna warstwa nabiera tutaj onirycznego charakteru poprzez słowa obserwującego szczęście rodzinne gospodarzy Werthera, zastanawiającego się, czy sytuacja, w której się znajduje, nie jest przypadkiem snem. Ten epizod rodzinnej idylli zostaje na moment pomysłowo zatrzymany w kadrze, co daje złudzenie jakby uczestniczące w nim osoby pozowały do powstającego właśnie obrazu.
Pod koniec aktu pierwszego zostajemy w pewnym sensie przeniesieni do wyobraźni tytułowego bohatera: ukazują się nam gwiazdy i księżyc - jesteśmy w raju. W akcie drugim, w którym miłość ujawnia swój niemożliwy do spełnienia charakter, ze względu na to, że Charlotte poślubiła już Alberta, widzimy Werthera uwikłanego w historię bez wyjścia. Perspektywa otwarta na naturę (scenografia i kostiumy Lesliego Traversa) zacieśnia się, coraz bardziej przytłaczając rozpaczającego młodzieńca, a znajdujące się w głębi sceny korytarze prowadzą donikąd. Bohater zostaje w świecie, który sam sobie stworzył, świecie miłości do Charlotte, która z kolei jest uwięziona w swoim małżeństwie. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||