

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOtwarcie sezonu Opery w Kopenhadze – II Symfonia i Koncert Klarnetowy Nielsena
Strona 3 z 3
Impulsem do napisania symfonii, która w swych czterech częściach charakteryzuje cztery temperameny: choleryczny, flegmatyczny, melncholijny i sangwiński, zrodziła się u Nielsena, kiedy któregoś dnia w przydrożnym zajeżdzie, oglądał prymitywne drzeworyty, karykatury ludzkich temperamentów. „Rysunki były przesadzone i nic, tylko się można było z nich śmiać. Ale jak to czasami bywa, w przedziwny sposób, całkiem nagle, zrozumiałem pewnego dnia, że rysunki te miały w sobie muzyczne podłoże” – pisał Nielsen do przyjaciela. Nielsen był wspaniałym obserwatorem ludzi, najczęściej nie słuchał, co mówią, ale patrzyl, jak mówią, co wyrażają ich gesty i dobór słów, co promieniuje z każdego człowieka. Potrafił też naśladować każdego. We wspomnieniach z dzieciństwa mamy wspaniałe przykłady opisów spotykanych ludzi, jednym, dwoma zdaniami kreśli Nielsen portret tak wyrażny, że staje on przed oczami czytelnika jak obraz.
Nielsen jest też świadomy, że żaden z temperamentów, nie jest „czysty”, ze zawsze jest u każdego coś, co przeczy głównej charakterystyce – tak jest też i w jego symfonii. Pierwsza część, Allegro collerico – rozpoczyna się wybuchem nieokiełznanego temperamentu, to żywioł, niszczący wszystko na swej drodze. Ale bardzo szybko następuje moment zamyślenia, refleksji, ładnych melodii, kantylen, przecinanych raz po raz wybuchami złości. I tak wielkimi falami, raz silniejszymi, raz słabszymi rozwija się muzyka. Vedernikov słyszy Nielsena poprzez Czajkowskiego, nie jest to najgorsze podejście, dość różne jednak od duńskiego standardu, hołdującemu większemu zrównoważeniu efektów. Druga część Allegro comodo e flammetico to zrównoważony spacer ciepłym popołudniem. Niewiele może wytrącić z równowagi flegmatyka, pogwizdującego sobie podczas spaceru, zadowolonemu z życia. Z rozpoczęciem trzeciej części Andante malindolico znajdujemy się nagle w środku tragedii. Nie wiemy, co się wydarzyło, ale ktoś wzdycha ciężko, melodie rozwijają się wielkimi łukami, rosną w sile znajdując chwilami przeciwwagę tragedii. Jest tu również kontrastująca część środkowa, pełna pocieszenia. Tragedia wraca, lecz jakby zahartowana dotychczasowym przebiegiem. Część ta, to jedna z najlepszych części symfonicznych Nielsena. Część czwarta Allegro sanguine oto muzyka radosna, sangwinik nie spaceruje, lecz porusza się skokami pełen szczęścia i wiary w siebie, od czasu do czasu tanecznym krokiem. Ale i sangwinik ma swoje chwile zadumy i wyciszenia, zbudowanych na temacie trzeciej, tragicznej części, zaduma zostaje jednak szybko przezwyciężona, i symfonia kończy się w tonie triumfalnym. Dla słuchacza nieobytego z muzyką Nielsena jego II Symfonia może być dobrym punktem startowym. Wielu wspaniałych dyrygentów nagrało tę symfonię, nagrania z duńskim Michaelem Schønwandtem, szwedzkim Herbertem Blomstedtem i estonskim Paavo Järvi należą do moich faworytów. Eva Maria Jensen |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||