

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOtwarcie sezonu Opery w Kopenhadze – II Symfonia i Koncert Klarnetowy Nielsena
Strona 2 z 3
Kiedy Nielsen w roku 1922 ukończył jedno ze swych najbardziej znanych i popularnych dzieł Kwintet na instrumenty dęte, obiecał wykonawcom, że napisze dla każdego z nich koncert na jego instrument solowy. Udało mu się dotrzymać obietnicy jedynie w przypadku dwóch instrumentów: fletu (koncert na flet powstał w roku 1926) i klarnetu (koncert na ten instrument jest z roku 1928). Nielsen pisał koncerty z myślą o konkretnych muzykach, których znał osobiście, bo wszyscy oni, łącznie z Nielsenem, byli związani z Kapelą Królewską w Kopenhadze. Klarnecista Aage Oxenvad, pierwszy wykonawca koncertu, pochodził również ze wsi. Początkiem jego muzycznej kariery było, tak jak i w przypadku Nielsena, gra w zespole ojca, obsługującego wiejskie zabawy i wesela. W skład tych wiejskich zespołów wchodziły, oprócz skrzypiec, klarnet i kornet, tak więc i Carl oznajomiony był z dźwiękiem i możliwościami klarnetu od najwcześniejszych lat. Zwykło się mówić, że gdyby Oxenvad nie miał doświadczenia muzyka ludowego, nie byłby w stanie wykonać koncertu Nielsena.
Sam ten muzyk wyraził się podobno, że Nielsen znał możliwości instrumentu „od podszewki”, inaczej nie byłby w stanie użyć w nim tych wszystkich dżwięków, które są dla klarnecisty najtrudniejsze. Do dnia dzisiejszego uważa się Koncert klarnetowy Nielsena za jeden z najtrudniejszych w swym gatunku, nie jest on też łatwy do słuchania. Koncert składa się z 4 części: Allegro un poco – Poco adagio – Allegretto non troppo – Allegro vivace, granych jako jedna całość. Główny temat pierwszej części ma cechy „ludowego” Nielsena, partia solowa szybko jednak usamodzielnia się i rozwija prawie atonalnie kreśląc tak charakterystysczne dla Nielsena zawikłane arabeski melodyczne. Solista osiąga też histeryczne i zadyszane klimaksy, często przy akompaniamencie małego bębenka, będącego dla Nielsena rodzajem zwiastuna katastrofy. W drugiej części waltornie i fagoty reprezentują element liryczny, który zostaje przejęty przez solistę. Solowa kadencja rozpoczyna niespokojną, wręcz agresywną trzecią część, gdzie znowu bębenek wtóruje soliście. Ostatnia część jest wesołym rondem, bardziej rytmicznie profilowanym, niż poprzednie części. Bębenek zdaje się tu dopasować do klarnetu a nie przeciwdziałać mu. Zarówno Vedernikov, jak i solista wieczoru, pierwszy klarnecista Kapeli Królewskiej, John Kruse, preferowali tempa wolniejsze od przyjętych, solista, znający koncert „jak własną kieszeń” (nagrał go kilkakrotnie, zasiadał w jury konkursu klarnetowego im. Nielsena) miał rozłożone nuty na pulpicie, i choć nie wydawał się w nie patrzeć, to sam fakt, że tak stały na samym przodzie, miał dla mnie negatywne znaczenie w odbiorze koncertu. W drugiej części koncertu wykonano II Symfonię Nielsena, noszącą tytuł Cztery temperamenty. Symfonia jest z początków twórczości Nielsena, została napisana 1902 roku, a pierwsze wykonanie odbyło się parę dni po premierze opery Nielsena Saul i Dawid. Nielsen twierdził zawsze, że nie pisze muzyki programowej, tak i w tej symfoni odżegnywał się od tego zarzutu. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||