

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościOpera w Odessie: historia, teraźniejszość i perspektywy
Strona 6 z 9
O słuszności tej wypowiedzi można się było przekonać wybierając się do Odessy na wyreżyserowaną przez Ławreńczuka realizację Traviaty Verdiego, przedstawienie ambitne i z wielu względów po prostu fascynujące. Otóż ta jedna z najpopularniejszych i najczęściej pojawiających się na afiszu pozycji całego operowego repertuaru jest na ogół przez reżyserów pokazywana jako prosta i jednowątkowa opowieść o ofierze i zbawieniu poprzez przedwczesną śmierć upadłej kobiety z paryskiego półświatka.
Owa śmierć przerywa brutalnie szczerą, niewinną i romantyczną, a przecież dopiero co zrodzoną w sercu kurtyzany i szlachetnego młodzieńca miłość - tak nakreślony temat sprawia, że mamy tu do czynienia z klasycznym melodramatem. Jednocześnie nie brakuje tutaj mocno wyeksponowanej warstwy obyczajowej, z wyostrzoną aż do bólu i ciętą jak brzytwa krytyką hipokryzji bezlitosnego i zachowującego za wszelką cenę fałszywe pozory społeczeństwa.
Przyzwyczajeni do tradycyjnego już akcentowania właśnie tych wątków widzowie mogli po obejrzeniu realizacji Eugeniusza Ławreńczuka wyjść z Opery w Odessie w pełni usatysfakcjonowani. Powiedzmy jednak od razu, że sprowadzanie wizji ukraińskiego reżysera wyłącznie do takiego stereotypowego obrazu byłoby niesprawiedliwym i nieuzasadnionym uproszczeniem jego wnikliwej i pełnej polotu analizy dzieła, a także twórczego odczytania ukrytych w nich wątków i sensów. Ławreńczuk ma bowiem wyraźnie zaufanie do inteligencji, wrażliwości i wyobraźni swojej publiczności. I właśnie dlatego, nie rezygnując ze społecznego wymiaru opowiadanej nam historii, snuje równolegle z nią dużo ciekawszą narrację sceniczną o wręcz egzystencjalnym zabarwieniu. Już pierwsza odsłona, w trakcie której obserwujemy ubraną na biało i siedzącą na podwyższeniu w ciemnej przestrzeni Violettę, wsłuchaną w wydobywające się ze starego gramofonu „okraszone” szumami i trzaskami dźwięki, przenosi nas do innej rzeczywistości i nasyca przedstawienie nostalgiczno-melancholijnym klimatem. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||