

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowościPsychologia morskiej tragedii
Strona 2 z 2
Ważniejsza jest aura osamotnienia i oderwania od lądu, która towarzyszy okrętowym eskapadom. To się w operze do libretta E. M. Forstera i Erica Croziera udało znakomicie, a muzyka Brittena stwarza przejmujące tło do rozterek głównych bohaterów dramatu. Zaczyna się od dręczących wspomnień kapitana Vere, dowódcy Niezłomnego, który wciąż nie może się pogodzić z faktem, że przed laty skazał na śmierć wartościowego człowieka. W tej roli przekonująco wypadł Brytyjczyk Alan Oke. Doskonale spisał się w roli Billy Budda polski baryton Michał Partyka, który lada moment opanuje wszystkie liczące się sceny operowe. Jego monolog i scena przed egzekucją należą do absolutnie rewelacyjnych kreacji wokalno-aktorskich.
Trzecią kluczową postacią opery jest „czarny charakter” oficer werbunkowy John Claggart. Gidon Saks w tej roli dobrze wygląda i śpiewa, ale jego nagła śmierć w wyniku ciosu Billy Budda wypadła mało przekonująco – co niestety spada na karb reżyserki. W pobocznych rolach występują znani polscy artyści, Mariusz Godlewski, Krzysztof Szumański, Remigiusz Łukomski, Aleksander Teliga, Wojciech Parchem, Mateusz Zajdel. Każdy z nich starał się stworzyć jakąś odrębną osobowość wpisującą się w atmosferę rozgrywającego się na naszych oczach morskiego dramatu w warunkach wojennych.
Wśród wykonawców ról drugoplanowych wyróżnić trzeba jednak przede wszystkim postać Nowicjusza, którą wykreował młody tenor Zbigniew Malak. Pozostali członkowie załogi tej „łodzi podwodnej z ożaglowaniem rejowym” z powodu jednolitego umundurowania nie dają się rozróżnić i stanowią jednolitą masę. Jedynie dwóch marynarzy, których nie dająca się powstrzymać potrzeba zbliżenia zagnała do opuszczonego kubryka stanowią tutaj jakiś średnio zabawny przerywnik. Wiele pozytywnych słów trzeba powiedzieć o kierowniku muzycznym spektaklu Michale Klauzie, orkiestrze Teatru Wielkiego, a także trzech chórach: operowym, akademickim i chłopięcym. W obsadzie nie znalazłam żadnej kobiety, co stanowi pewnie jakieś niedopatrzenie kompozytora. Ten brak starały się nadrobić reżyserka Annilese Miskimmon oraz scenografka Annemarie Woods, z czego jednak wyszły niezupełnie zwycięsko. Joanna Tumiłowicz |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||