

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Faust” Charlesa Gounoda. Premiera w Poznaniu
Strona 2 z 4
Dobry reżyser powinien znać te mielizny i ich unikać. Widziałem inscenizacje Fausta w których Mefisto nie pojawiał się osobiście w kościele. Słychać było tylko jego głos – domyślnie w zmąconym umyśle Małgorzaty. Mam nieodparte wrażenie, że Pani Reżyser Karolina Sofulak nie przeczytała ani razu dokładnie libretta, a o muzyce Gounoda też ma słabe pojęcie.
W akcie IV Mefisto śpiewa szyderczą serenadę pod oknami domku Małgorzaty. Muzyczne arcydzieło. Ale Pani Wybitna Reżyser muzyce nie wierzy i w tym czasie karze zbirom, który wrócili z wojny znęcać się nad Bogu ducha winnym Siebelem, który w libretcie w tej scenie jest nieobecny. Efekt!!!! Efekt za wszelką cenę i całkowicie bez sensu. Nota bene ci wracający z wojny żołnierze (słynny chór) to jacyś idiotyczni kibole z pałkami.
A co ma znaczyć na końcu opery przy słowach chóru „Chrystus zmartwychwstał” biało ubrana dama z obfitym biustem i w koronie? Maria Magdalena, Matka Boska czy Chrystus przebrany feministycznie za kobietę? Faust śpiewa swoją słynną arię „Salut demeure chaste et pure” na dachu domku Małgorzaty. Gramoli się tam z trudem, a muzyka sugeruje nie dach, lecz pachnący ogród. Potem zwyczajnie schodzi po schodach. Po co? Po co wchodził i po co schodził? Mefisto ma w tym akcie słynną arię o zaklinaniu kwiatów, których zapach ma odurzyć Małgorzatę. Ale zamiast orgii kwiatów mamy jeden ogryzek (z daleka nie widać czy to róża, goździk czy coś innego). |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||