

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Parsifal” w Opera Vlaanderen w Antwerpii
Strona 3 z 3
Wreszcie kiedy owa dwójka, na zmianę, rozmazuje tę czerwień na białym płótnie, pojawiają się skojarzenia z krwią wypływającą z ran Amfortasa, po tym jak został on ugodzony przez Parsifala świętą włócznią. Wiele obrazów porusza oryginalnością i na długo zapada w pamięci widza. Scena, w której młody Parsifal zabija łabędzia jest rozegrana w ten sposób, że wylewa on kubeł wody na chłopca, który pada na podłogę w kałuży krwi. Gurnemanz porusza się na fotelu inwalidzkim, wśród Dziewcząt-Kwiatów poza młodymi pannami znajdują się także starsze panie w strojach baletowych (kostiumy Barbara Drosihn), a święty Graal jest również symbolizowany widokiem kobiety w ciąży.
Problem polega jednak na tym, że te wizualnie atrakcyjne i przyciągające uwagę pomysły nie zawsze się składają na spójną całość dramaturgiczną. Mocną stroną przedstawienia jest doskonała obsada solistów, imponujących nie tylko wysokim poziomem wokalnym, ale także intrygującym zaangażowaniem scenicznym. Amerykański tenor Erin Caves jest absolutnie wiarygodnym Parsifalem, który stara się nie ulegać próbującej go oczarować Kundrze, zjawiskowo ucieleśnianej przez świetnie sobie radzącą z szeroką tessyturą tej partii Tanję Arianę Baumgartner. Tragiczną, wzbudzającą litość i wzruszającą swym humanizmem postać Amfortasa buduje Christoph Pohl, Stefan Kocan jako Gurnemanz wywiera duże wrażenie mocnym i soczystym basem, a Kay Stiefermann bezbłędnie się odnajduje w roli czarownika Klingsora. Na duże uznanie zasługuje muzykalność i wdzięk wcielających się w Dziewczęta-Kwiaty solistek (młodych, ale już ujmujących swym profesjonalizmem) w osobach Britt Truyts, Lies Vandewege, An De Ridder, Hanne Roos i Zofii Hanny. Tradycyjnie już fantastyczny poziom prezentuje tutejszy chór, wykonujący tutaj też skomplikowane zadania aktorskie. Dla wielu słuchaczy prawdziwym odkryciem jest z pewnością występ niemieckiego dyrygenta Corneliusa Meistera, prowadzącego całe przedstawienie niezwykle plastycznie i dynamicznie, poetycko i szlachetnie, wyraziście i poruszająco teatralnie. Pod jego batutą uwalnia się szeroka paleta bajecznie zróżnicowanych barw dźwiękowych, inwencja melodyczna ujawnia się z niezwykłą naturalnością, a cała narracja muzyczna pulsuje prawdziwym życiem. To dlatego po wybrzmieniu ostatniego akordu dyrygent i cały zespół wykonawczy zostają przez publiczność nagrodzeni rzadko w teatrach operowych spotykaną standing ovation. Leszek Bernat |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||