

































GaleriaT. Shebanova gra - Pory roku Czajkowskiego
Wydarzenia |
Szukaj w Maestro |
||
|
|
|
||
Przegląd nowości„Parsifal” w Opera Vlaanderen w Antwerpii
Strona 2 z 3
Zarazem nie sposób jednak nie zauważyć, że niezależnie od wielu udanych pomysłów, reżyserka buduje swoją dramaturgiczną narrację za pomocą obrazów, które zapewne nie dla wszystkich mogą być zrozumiałe. Szczególnie dotyczy to widzów, którzy dopiero odkrywają operowy świat Wagnera i nie posiadają jeszcze odpowiednich „narzędzi” do jego poznawania i rozumienia. Niemiecka reżyserka przenosi kreowaną przez kompozytora rzeczywistość do czasów nam współczesnych i wypełnia ją znaczeniami, które mają jej zdaniem być bliższe dzisiejszej publiczności. W pierwszej kolejności Gürbaca pozbawia to „uroczyste misterium sceniczne” z wszelkich odniesień religijnych i sakralnych.
Rycerze Graala nie zdradzają tu żadnej nostalgii za dawnymi wartościami i nie żyją nadzieją odkupienia. Czarownik Klingsor przestaje być postacią symbolizującą grzech i jest raczej zdeprawowanym osobnikiem, który wprawdzie sam siebie okaleczył, aby nie odczuwać pożądania, ale jednocześnie wykorzystuje Dziewczęta-Kwiaty do sprowadzenia wspomnianych rycerzy na złą drogę. Generalnie mamy tu do czynienia z wyraźnym podziałem na świat mężczyzn, do którego kobiety nie mają wstępu, i świat kobiet, których jedynym celem jest kuszenie mężczyzn. W opublikowanym w programie tekście reżyserka stwierdza, że „oba światy mają ten sam problem, będąc jakby dwoma stronami tego samego medalu. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni cierpią z powodu tej separacji, paradoksalnie doprowadzając jednak do zerwania wszelkiego dialogu”. Ponadto, według Gürbacy, dzika, tajemnicza Kundry i król Amfortas mają ze sobą dużo cech wspólnych i stanowią swoistego rodzaju parę. Z kolei sam Parsifal jest postacią wyjątkowo naiwną i w pewien sposób złapaną w pułapkę pomiędzy negującym wszelkie wartości Klingsorem i dążącym do ich przywrócenia Gurnemanzem. Cała akcja jest tutaj osadzona w niemalże pustej przestrzeni scenicznej, zamkniętej z trzech stron nieskazitelnie białymi ścianami (scenografia Henrik Ahr). Można nawet odnieść wrażenie, że znajdujemy się we wnętrzu świętego Graala, kielicha, z którego Chrystus pił w czasie Ostatniej Wieczerzy i do którego zebrano jego krew. To by tłumaczyło widok spływających z góry po płótnie czerwonych strużek krwi, symbolizujących także grzech pierworodny. W tej spływającej krwi można się zarazem dopatrywać dość przecież wyraźnego nawiązania do aktu seksualnego, mającego miejsce podczas uwertury pomiędzy Amfortasem i Kundry. |
|||
|
Maestro jest tytułem jakim honoruje się najwybitniejszych muzyków wirtuozów dyrygentów śpiewaków i nauczycieli. Właśnie im oraz podążającym za ich przykładem artystom poświęcona jest ta strona |
|||
| 2006 Copyright © Wiesław Sornat (R) All rights reserved MULTART | |||