29 października w Palazzo Pitti (Pałac Pittich) we Florencji został zainaugurowany „Cykl Mozarta”, ważne wydarzenie muzyczne, którego celem jest zaprezentowanie w trakcie dziesięciu koncertów wszystkich symfonii Wolfganga Amadeusza Mozarta. Oprócz nich w kolejnych ogniwach cyklu zabrzmią także inne kompozycje tego muzycznego geniusza. Warto przypomnieć, że położony na południowym brzegu rzeki Arno, niedaleko od Ponte Vecchio, renesansowy pałac zawdzięcza swoją nazwę florenckiemu bankierowi Luca Pitti, który rozpoczął jego budowę już w 1458 roku. Dzisiaj mieści się w nim największy kompleks muzealny we Florencji, z galeriami malarstwa i sztuki współczesnej, muzeum wyrobów srebrnych czy galerią kostiumów. Wszystkie koncerty wspomnianego cyklu będą się odbywać w przepięknej i najbardziej reprezentacyjnej Sala Bianca (Białej Sali), mianowanej w ten sposób ze względu na utrzymany właśnie w jasnej tonacji wystrój, dodatkowo wyeksponowany dzięki atrakcyjnie i imponująco zaplanowanemu oświetleniu. Czytelników może zainteresować informacja, że to w tej eleganckiej sali pod koniec 1988 roku został publicznie zaprezentowany pochodzący ze zbiorów Muzeum Czartoryskich w Krakowie obraz Leonarda da Vinci: „Dama z gronostajem”.

„Cykl Mozarta” we Florencji został uroczyście zainaugurowany przez wybitnego dyrygenta młodego pokolenia, pochodzącego z Argentyny Leonardo García Alarcóna i Orkiestrę Maggio Musicale Fiorentino. Na początek wykonali oni Symfonię Es-dur K.16, pierwszą z długiej serii czterdziestu jeden tego typu kompozycji Mozarta, którą napisał podczas pobytu w Londynie mając zaledwie osiem lat. Następnie zabrzmiał rzadko się pojawiający w salach koncertowych Galimathias musicum, quodlibet K.32, a zaraz po nim inspirujące się kontrapunktycznymi odkryciami Jana Sebastiana Bacha Adagio i Fuga K.546. Kolejne zaprezentowane w trakcie tego wieczoru pozycje to czarująca uwertura do dwuaktowej opery Il re pastore (Król pasterz) oraz na zakończenie Symfonia G-dur K.124.
Licznie zgromadzoną publiczność urzekło idealne porozumienie pomiędzy dyrygentem i słynnym florenckim zespołem oraz emanująca z ich gry i udzielająca się słuchaczom radość wspólnego muzykowania. Prowadzący precyzyjnie, a jednocześnie z polotem, od klawesynu Orkiestrę Maggio Musicale Fiorentino Leonardo García Alarcón wykazał się doskonałym wyczuciem formy i dogłębną znajomością mozartowskiego stylu, nadając wszystkim wykonywanym z gracją i lekkością - a tam gdzie trzeba, podkreślaniem nieco ostrzejszych rysów - utworom przejrzystość, wysmakowaną kolorystykę i właściwy wyraz. Jego interpretacje przykuwały uwagę wewnętrznym napięciem, równowagą brzmieniową, bezbłędnym panowaniem nad energią rytmu. Podziw wzbudzała dokładnie przemyślana rozpiętość skali dynamicznej, dbałość o wszelkie szczegóły artykulacyjne i brak choćby cienia tendencji do eksponowania powierzchownych efektów. Mieliśmy tu do czynienia z grą zwartą, dynamiczną i umiejętnie skontrastowaną, sugestywną i krystalicznie klarowną. Rzadko kiedy można na sali koncertowej usłyszeć tak cudownie giętkie frazowanie, tak fascynująco zmieniające się klimaty, a jednocześnie takie wyrafinowanie i zarazem prostotę muzycznej realizacji. Artystyczne pomysły argentyńskiego muzyka znajdowały natychmiastową odpowiedź w grze zawsze bez zarzutu reagującej na jego dyskretne gesty i zjawiskowo brzmiącej orkiestry z Florencji. Przy tym wszystkim trzeba też przyznać, iż dodatkowym atutem omawianej przygody z dziełami Mozarta jest wyjątkowo korzystna akustyka Białej Sali.

Ten niezapomniany koncert wyznaczył niesamowicie wysoki poziom dla pozostałych wydarzeń muzycznych rzeczonej manifestacji. A na miejscu Leonardo García Alarcóna będą kolejno z batutą w ręku stawać Nicola Valentini, Enrico Onofri, Federico Maria Sardelli, Federico Guglielmo i Gianluca Capuano. Zapowiadają się więc pasjonujące przeżycia muzyczne, których finał nastąpi w połowie grudnia.
Leszek Bernat